Hrabia Strachwitz, czyli z drugiej strony śląskiego powstania

Kategorie: Historia Śląska i okolice

Po książkę Hansa Joachima Rölla „Strachwitz” sięgnąłem z tym większym zaciekawieniem, że jest to jedna z nielicznych (o ile wiem – dwóch!) biografii oficerów Wehrmachtu pochodzących ze Śląska, które ukazały się jak dotychczas w polskim tłumaczeniu. Całkiem też słusznie spodziewałem się w niej niejednego śląskiego wątku.

W Niemczech Hyacinth graf Strachwitz von Gross-Zauche und Camminetz należy do najbardziej znanych żołnierzy II wojny światowej. W Polsce jego postać jest właściwie anonimowa dla osób nie zainteresowanych bliżej militariami – aczkolwiek sam Norman Davies uznał za stosowne poświęcić hrabiemu Strachwitzowi nieco uwagi w „Mikrokosmosie”, swej popularnej książce poświęconej dziejom Wrocławia, barwnie odmalowanych na tle Śląska i Europy. Strachwitzowie w historii Śląska obecni byli od stuleci to jeden z naszych najstarszych rodów rycerskich, obecny w dokumentach już od końca wieku XIII. A wedle (niepotwierdzonej wprawdzie) rodzinnej tradycji Strachwitzowie zasłynęli jeszcze wcześniej, walcząc u boku księcia Henryka Pobożnego podczas bitwy z Mongołami pod Legnicą.

Nim Hyacinth graf Strachwitz pomaszerował na drugą wojnę światową, a wkrótce po tym, jak powrócił z pierwszej – stoczył jeszcze jedną wojnę. Było nią trzecie powstanie śląskie. Genezę, wybuch powstania oraz jego przebieg Röll przedstawia z niemieckiego punktu widzenia i już chociażby z tego powodu do biografii Strachwitza miłośnik historii Śląska winien sięgnąć. Sytuacja i nastroje na terytorium plebiscytowym, niejednolite postawy międzynarodowych wojsk sojuszniczych, niemieckie reakcje na wybuch powstania i stosunek Niemców do osoby Wojciecha Korfantego, niemieccy przywódcy i ich racje, walki o Górę św. Anny, w których właśnie Strachwitz odegrał pierwszoplanową rolę (któż w Polsce o tym pamięta?) – oto co między innymi znajdziemy w książce, a czego na ogół brakuje w polskiej literaturze tematu. Wszystko to autor opisuje oczywiście z niemieckiego, subiektywnego siłą rzeczy punktu widzenia, bez wątpienia oceniając ówczesną sytuację oczyma swego bohatera. Dlatego jednak (choć zabrzmi to być może paradoksalnie) tym bardziej powinni o śląskim powstaniu poczytać w biografii Strachwitza również ci wszyscy, którzy całym sercem stoją po polskiej stronie tamtego konfliktu. Zapoznanie się z racjami i pobudkami przeciwnika (też przecież człowieka!), to krok do poznania jego samego – a tym samym pierwszy krok w kierunku zrozumienia i zgody.

Hans Joachim Röll, Strachwitz, wyd. Vesper, Poznań 2013, stron 352, cena na okładce 49,90 PLN)

P. S. Do pana hrabiego (swój arystokratyczny tytuł nosił z dumą i zwykł go nonszalancko podkreślać) podczas drugiej wojny światowej planuję jeszcze powrócić za jakiś czas.

Tomasz Borówka

Komentarze (11):

  1. Avatar
    Kris

    Jedna z najlepszych książek o powstaniu z 1921 roku.Pisana na świeżo.Wydana w 1922 roku
    „Ein vergewaltigtes Volk : der polnische Maiaufstand 1921 in Oberschlesien.Schuster, Wilhelm [Hrsg.]” .

      1. Avatar
        Rudi

        „W ogóle legendarna prehistoria rodu jest przeciekawa, sięga czasów Rzymian, Wandalów, Markomanów…”…
        bei allem Respect – ale to juz jest naprawde zu viel des Guten…

  2. Avatar
    svatopluk

    W Świętochłowicach powstaje akurat Muzeum Powstań Śląskich. Czy będzie to wystawa jak za słusznie minionej epoki czy jednak druga strona konfliktu w tym i hrabia Strachwitz zostaną przedstawieni jako ludzie z krwi i kości czy tylko jako duchy z którymi walczyli „dzielni” powstańcy z Górnego Śląska, ochotnicy z Polski i oficerowie Wojska Polskiego?

      1. Avatar
        svatopluk

        Rada programowa muzeum w Świętochłowicach posiada w swoim gronie wybitnych historyków więc można mieć nadzieję że będzie to muzeum nowoczesne. Ale naciski polityczne mogą jak to niedawno miało miejsce wiele zniweczyć.

          1. Avatar
            pyjter

            Szanowny Redaktorze, wielki komplement ! Zamiar naswietlania z roznych perspektyw wydarzen z nieodleglej historii Gornego Slaska , czyli rzecz zdawaloby sie calkowicie logiczna, stanowi w polskiej prasie chwalebny ewenement !
            Przyklad Pearl Harbor wydaje mi sie jednak wzietym z kompletnie innej / kulturowej i politycznej / rzeczywistosci…

  3. Avatar
    biedrona

    To jedna z najbardziej stronniczych książek jakie w życiu czytałam, kompletny brak znajomości Śląskiej historii (tak, nie polskiej i nie niemieckiej ale właśnie śląskiej !) rażące błędy, niektóre informacje wręcz kosmiczne, a do tego bardzo zabawne DIALOGI…dobrze, że tylko pożyczyłam bo szkoda takiej kasy na tak średnią książkę…

Pozostaw odpowiedź Rudi Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*