Ataman Pannwitz i Kozacy. Służyli w Wehrmachcie, zgubiła ich Jałta

Kategorie: Bez kategorii

Opowiadając w najnowszym numerze Naszej Historii (6/2014) o pochodzącym ze Śląska generale Wehrmachtu von Pannwitzu, zabrakło mi miejsca, by szerzej opisać zdarzenia, które ostatecznie zaprowadziły go na szubienicę w sowieckim więzieniu.

Pannwitz

Gen. Hellmuth von Pannwitz

O powojennym losie Kozaków walczących po stronie III Rzeszy przez całe dziesięciolecia nie pisał nieomal nikt. Za żelazną kurtyną temat ten nie miał szans zaistnieć. Wydana na emigracji książka Józefa Mackiewicza Kontra znana była jedynie nielicznym. Dotyczyło to zresztą nie tylko Kozaków, ale i wszelkich formacji wojskowych, jakie rekrutowali Niemcy spośród wziętych do niewoli żołnierzy Armii Czerwonej oraz innych obywateli ZSRR. Żołnierze ci i owszem funkcjonowali w powszechnej świadomości, ale w sposób na ogół paskudny. Przecież niejednokrotnie, niekarni i dzicy, dopuszczali się licznych zbrodni wojennych – jak w przypadku Brygady Szturmowej SS RONA Bronisława Kaminskiego, uczestniczącej w tłumieniu Powstania Warszawskiego. W ZSRR Andriej Własow i jego Rosyjska Armia Wyzwoleńcza, jak i inne formacje wschodnie Wehrmachtu i SS do czasów Archipelagu Gułag Aleksandra Sołżenicyna praktycznie stanowiły temat tabu.

Później jednak przyszła kolej na refleksję: czy kiedy przeciwko totalitarnej, zbrodniczej władzy zbuntuje się nie stu, nie tysiąc – ale MILION ludzi – to czy wciąż jeszcze można nazwać ich zdrajcami? Oczywiście nie ulega dyskusji, że ten milion (o ile nie dwa) znalazł sobie sojusznika jak najgorszego i poszedł w służbę tyrana podobnie jak Stalin zbrodniczego.

Było jednak i drugie tabu, tym razem na Zachodzie: sposób, w jaki rząd Wielkiej Brytanii, kraju wszakże demokratycznego, potraktował Kozaków, których wydał po wojnie Stalinowi. Skazując ich tym samym na wieloletnie łagry, zaś przywódców – na pewną śmierć! I zrobił to kłamstwem, podstępem oraz przemocą, jakoś nieprzystającymi do haseł, pod którymi walczył z Hitlerem.

Ironia polega na tym, że stało się to na mocy postanowień konferencji jałtańskiej (i w efekcie późniejszych, już bardziej technicznych rozmów), a czołowi przywódcy Wielkiej Brytanii poczuwali się do przestrzegania uzgodnień z Jałty wobec dyktatora, który łamał jak chciał wszelkie międzynarodowe porozumienia, z jałtańskimi włącznie. Wykonawcy operacji Keelhaul działali brutalnie i wręcz bezmyślnie, przekazując w ręce SMIERSZ nie tylko walczących po stronie III Rzeszy Kozaków, ale także ich rodziny, a również – co miało już wymiar absurdu, tyle że tragicznego – Kozaków z białej rosyjskiej emigracji, którzy nigdy nie byli obywatelami ZSRR. I w taki to właśnie młyn historii wpadł Pannwitz, który pozostał ze swoimi Kozakami do końca.

Musiały upłynąć blisko 3 dekady, nim te żenujące wydarzenia doczekały się na Zachodzie swego głośnego historyka – Nicholasa Bethella, autora książki Zdradzeni! Ostatni sekret II wojny światowej, do której przedmowę napisał sam prof. Hugh Trevor-Roper.

Warto dodać, że uczestniczący wcześniej w tłumieniu Powstania Warszawskiego kozacki 3. Kubański Pułk Kawalerii wszedł w skład XV Kozackiego Korpusu Kawalerii von Pannwitza. Stało się to jednak dopiero później, w 1945 r. Sam Pannwitz nie uczestniczył w walkach z powstańcami warszawskimi i nie obciążają go popełnione w Warszawie zbrodnie. Gdyby odpowiadał po wojnie przed sądem demokratycznego państwa, można by mu natomiast zarzucić, iż nie powstrzymał swoich podkomendnych przed popełnianiem zbrodni wojennych w Jugosławii. Jeśliby sąd zastosował zasadę „chain of command”, w myśl której nawet najwyższy rangą dowódca ponosi odpowiedzialność za czyny choćby i najniższych rangą podwładnych, Pannwitz mógłby zostać skazany. Z kolei jednak okolicznością łagodzącą byłby wtedy fakt, iż Pannwitz sam już surowo karał podwładnych winnych zbrodni wobec ludności cywilnej. Gorzka ironia polega jednak na tym, iż w Moskwie wcale nie takie zarzuty mu postawiono, a cały proces przywódców kozackich nosił znamiona sądowego mordu. Kozacy zsyłani do łagrów również nie byli represjonowani z powodu swoich ewentualnych zbrodni, lecz z przyczyn zgoła innych. Zaś już represje wobec ich rodzin oraz „białych” Kozaków nie miały nic wspólnego z jakimkolwiek wymierzaniem sprawiedliwości.

Sam Pannwitz z całą pewnością jest postacią niejednoznaczną. Z jednej strony faktem jest jego członkostwo w NSDAP i SA, z drugiej potrafił zdobyć się na krytykę polityki rasowej Hitlera (i to prosto w oczy temu ostatniemu) oraz odmówił (również wprost, tym razem Himmlerowi) wstąpienia do SS (ów stopień generalski prawdopodobnie otrzymał „z automatu” na mocy urzędniczej decyzji, a munduru SS nie założył nigdy). Czy ponosił odpowiedzialność za zbrodnie Kozaków w Jugosławii? To mógłby rozstrzygnąć jedynie sprawiedliwy sąd – jak wiemy, generałowi nie dane było stanąć przed takowym.

Więcej o von Pannwitzu – generale Wehrmachtu ze Śląska, który był kozackim atamanem – w najnowszym numerze miesięcznika Nasza Historia (6/2014).

Zdrada Kozaków Lienz

Dolina Drawy 1945: „Zdrada Kozaków” w Lienz

Komentarze (14):

  1. Avatar
    królhucki histoman

    „Kozaków, których wydał po wojnie Stalinowi. ” Przeciez wycofal sie nawet ze srodkowych Niemiec (pózniejsze DDR) i czesci Czech(oslowacji) ! Rozmawialem z czeskim facetem, który jako bajtel siedzial i jezdzil w amerykanskim jeepie, zul gume i jadl czekolade – a potem nagle zamiana na CCCP.

    Polityka to szachy, ludzie to pionki…… 🙁

    1. Avatar
      chrobok

      Witom!
      S tymi pionkami, to mosz recht. Ino to sie dzieje zawsze i niy ino skuli wojyn. Maly zawsze dostowo po dupie – choc czynsto niy mo na to, co “wielcy” napsujom – wplywu (chocby wypyndzynie Slonzokow).
      W miescie Wolmirstedt, kole Magdeburga kaj miyszkal naszo familia, kero Poloki wygnali ze Gleiwitz, stol pomnik wyzwolicielski Ruskij Armii – choc stol. tyn rejon wysfobodziyli Hamerykony.
      Ino dupki partyjne ze SED chcieli sie Ruskim przipodobac (niydaleko we lasach Colbitzer Heide bol wielki szisplac Ruskij Armie).
      A co do Churchilla. Do niego bola ta wojna …a big business… Dyc ta Polcko Armia, to byli w koncu najymnicy, kerych nawet niy nudlowali, co po wojnie bydom sie Angliki aktywnie za Polckom stawiali. I jeszcze wiela lot pozni, musieli Poloki placic rachunki za sprzynt, kery uzywali na wojnie. A I Rus kozol sie za ta Kosciuszkowsko Armia slono zaplacic.
      Jak by Stalin pedziol, co biere Polcka colkiym jako swoje – tysz by Churchill tymu przistol.
      W koncu szlo tukej o wielke piniondze, I to bolo nojwazniejsze. A Ukraince, Poloki eli inksze nacje, kere po ty wojnie wyciongli krotko sztrachecla, niy interesowali tak Churchilla, jak I Trumana (Josifa zowizo).

  2. Avatar
    wielokropek

    Takie zachowanie Brytyjczyków miało swój ukryty kontekst o którym może się dowiemy po odtajnieniu archiwów w Londynie i innych miejscach gdzie jest zamknięta prawda o okresie 1914-45 bo tak należy patrzeć na wszystkie wydarzenia związane z II wojną św.
    Na dzisiaj możemy sobie powiedzieć ze zach alianci mieli sobie za nic wszystkich którzy mieli pecha mieszkać po sowieckiej stronie łącznie z Polakami których tylko tolerowali . I wszystkie zachowania miały o charakterze sojuszniczym w stosunku do tych ludzi uwzględniały przede wszystkim interes aliantów z góry zakładając brak zainteresowania drugą sojuszniczą stroną.
    Z perspektywy dwóch stron konfliktu to strona niemiecka wykazała się nieporównywalnie większym zaangażowaniem w ochronę swoich sojuszników i ich rodzin co możemy zauważyć choćby tylko po tym zaprezentowanym przypadku .

  3. Avatar
    Chrisraf

    Witam, Panie Redaktorze!

    Brytyjczycy dokonali wielu zbrodni. Ogromna ich ilosc jest po dzien dzisiejszy utajniona. Nie jest prawda, ze dokumenty sa automatycznie oddajniane po okresie 25, czy 30, lub 50 lat. Obecnie w brytyjskim Foreign Office znajduje sie 1,2 milionow utajnionych akt, najstarsze siegaja XVII stulecia…Do nich nalezy tez historia zatopienia „Lusitanii”.

    Pozdrawiam
    Chrisraf

  4. Avatar
    Euro

    Churchill jeszcze w Teheranie (listopad 1943 r.) wierzył, że uczestniczy w spotkaniu równorzędnych Trzech (USA + UK + CCCP).
    Natomiast w Jałcie (luty 1945 r.) wiedział już, że jest to konferencja „Dwa i pół” (USA + CCCP + upadające imperium UK).
    Tym bardziej naganne jest zachowanie Brytyjczyków wiosną 1945 roku, tj. obrzydliwe podlizywanie się Sowietom, w tym wydawanie na pewną śmierć jeńców kozackich, ukraińskich, bałtyjskich, kaukaskich, etc, organom NKWD, czy brak zgody na udział Polaków w defiladzie zwycięstwa w Londynie w 1945 roku.

    1. Avatar
      Euro

      The London Victory Celebrations of 1946 were British Commonwealth, Empire and Allied victory celebrations held after the defeat of Nazi Germany and Japan in World War II.
      The celebrations took place in London on 8 June 1946, and consisted mainly of a military parade through the city and a night time fireworks display.
      Most British allies took part in the parade, including Belgium, Brazil, China, Czechoslovakia, France, Greece, Holland, Luxembourg and the United States. The parade arrangements caused a controversy surrounding the lack of representation of Polish forces.

      https://en.wikipedia.org/wiki/London_Victory_Celebrations_of_1946

  5. Avatar
    jura

    Na terenie siedziby tajnej służby angielskiej (SOE, MI6) w Woburn Abbey znaleziono 63 lata po wojnie zwłoki około 400 pomordowanych osób, których ustalenia tożsamości obecne rządy angielskie do tej pory nie zezwalają. Tak, więc demokratyczna Anglia miała swoją Łubiankę i Pawiaka. Moze dowiemy się kto zamordował Sikorskiego i Hessa?

  6. Avatar
    63bruce

    Victims of Yalta by Nikolai Tolstoy – 1977, Nicholas Bethell, Zdradzeni! Ostatni sekret II wojny światowej – 1984

Pozostaw odpowiedź jura Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*