VIII wycieczka na śląskie szańce II RP. Dróżkami, krzakami i patrząc pod nogi w sektorze Radoszowy

Kategorie: Historia Śląska i okolice

A może by tak krótki spacer po schronach punktu oporu „Radoszowy”?

W Kochłowicach poza częścią obiektów punktu oporu „Szyb Artura” Wojsko Polskie zbudowało jeszcze jedną dużą grupę fortyfikacji Obszaru Warownego „Śląsk”. To sektor „Radoszowy”, który do 1939 r. zamykał linię polskich umocnień od południa (dopiero w ostatnich miesiącach przed wybuchem wojny sztabowcy WP postanowili ją przedłużyć). Większość obiektów tego odcinka przetrwała do dziś. Ciężkie schrony bojowe i jeden ze schronów biernych (magazynów) możemy obejść w ciągu kilkudziesięciominutowego spaceru, który najpraktyczniej rozpocząć z prowadzącej do kopalni Wujek Ruch Śląsk ulicy Kalinowej w Rudzie Śląskiej-Kochłowicach (alternatywna opcja to start z ulicy Piłsudskiego). Chcąc rzucić okiem na koszary (z dwoma schronami i drugim magazynem w pobliżu) trzeba już nadłożyć drogi, bo od reszty sektora oddzieliła je autostrada A4.

Niemal wszystkie schrony Radoszowych dobrze widać na satelitarnych mapach, wirtualnie odnajdziemy je zatem m.in. na Google Maps (poniżej, zakreślone na czerwono – kilka z nich):
01Marszrutę wycieczki zaplanujemy więc łatwo, lecz schrony często tak toną w krzakach, że zwłaszcza latem ich szukanie w realu chwilę nam zajmie (no ale warto):
02To właśnie przy jednym z tutejszych schronów nakręcono tę scenę „Grzesznego żywota Franciszka Buły”:
03Schrony niestety niszczeją. Ten padł ofiarą szczególnie brutalnej dewastacji: złodzieje odcięli mu stalową kopułę:
04Koło schronów są specjalne, kilkumetrowe studzienki na łuski. Patrzmy pod nogi i uważajmy, by tam nie wpaść:
05Sektor „Radoszowy” to również schrony grupy bojowej „Kłodnica” – tak ciekawej i cokolwiek nawet tajemniczej, że wartej samodzielnego wypadu:
06

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*