IX wycieczka na śląskie szańce II RP: tajemnicze wzgórze ponad Dąbrówką Wielką

Kategorie: Historia Śląska i okolice

Zacznijmy od ciekawostki: punkt oporu Obszaru Warownego „Śląsk” na Wzgórzu 304,7 pojawia się w słynnej „Wieży spadochronowej” Kazimierza Gołby.

Tak widzi go z pociągu jeden z bohaterów tej zarazem kultowej, jak i wielce kontrowersyjnej (zależy, kto czyta) powieści: „Szczególnie tajemniczo wyglądało otoczone kolczastym płotem wzgórze między stacjami Dąbrówka Wielka i Chorzów. Na wielkiej i pustej przestrzeni nie było żadnych osobliwych śladów. Jak za czasów najbardziej spokojnych stał tam przy płocie żołnierz z karabinem (…)”. Obecnie nie ma tam już ani wojska, ani owego płotu, ani nawet samej linii kolejowej. Ale tajemnicze wzgórze po dziś dzień wprost usiane jest schronami i warte zwiedzenia. Tym bardziej, że to tutaj właśnie, koło Piekar-Dąbrówki Wielkiej, zobaczymy najstarsze polskie schrony na Śląsku.

Jeden z kilku schronów bojowych dla cekaemu na Wzgórzu 304,7:
1A oto inny jemu podobny, ale znajdujący się już po południowej stronie szosy Bytom-Siemianowice Śląskie (dzisiejszej trasy DK94) i na terenie tego ostatniego miasta:
1aTego typu schronów jest na wzgórzu w sumie 6, z tym że jeden z nich zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych, posiadając aż 2 półkopuły bojowe:
2W kępach zarośli znajdziemy również dwa schrony pozorne. Tak wygląda jeden z nich:
4Kiedyś było ich więcej, ale resztę zasypano lub nawet zniszczono. To drugi z ocalałych:
3Dawny magazyn amunicji jest ukryty w zagłębieniu terenu, które miało też ograniczyć skutki ewentualnej eksplozji:
15Kolejny magazyn amunicji historię ma oryginalną: nim przejęło go WP, był prochownią niegdysiejszych kamieniołomów:10Niemal przy DK94, ale od jej północnej strony, znajduje się tradytor – schron artyleryjski. Do środka da się wejść, ale ostrożnie tam, by nie wpaść w któryś z szybów do dolnej, mocno podtopionej kondygnacji (na którą nawet świadomie lepiej wcale nie schodzić). Te wrota to wjazd dla armaty 75 mm:
5Przed jedną z dwóch strzelnic dla tego działa (fot. Roman Kiera):
5bW tej kopule pancernej tradytora miał swe stanowisko obserwator artylerii:
5aA ta niepozorna ściana ze strzelnicą to relikt najstarszego być może polskiego schronu na Śląsku, zbudowanego jeszcze w latach 20. ubiegłego wieku:
8I z kolei jeden z nowszych obiektów, już w granicach administracyjnych Chorzowa – również tradytor, ale dla przeciwpancernego działka 37 mm:
6Także i on posiada dwie kondygnacje. Na dolną schodzi się przez włazy (nie pomylić z windą amunicyjną) z drabinkami:
7Jej zwiedzenie jest możliwe dla dorosłego, sprawnego człowieka i może być dużą frajdą, ale bezwzględnie należy przy tym zachować ostrożność oraz zdrowy rozsądek. Kiedyś miał tu miejsce wypadek, na szczęście bez tragicznych następstw. A skoro już o bezpieczeństwie mowa, to rzecz jasna bez źródła światła wcale się do wnętrz schronów nie zapuszczajmy! Nie wchodźmy też do nich samotnie. Zaś będąc na stropie (gdzie czasami da się bez trudu wejść) trzeba pamiętać, że zewnętrzne ściany schronów to bardzo często po prostu pionowe, kilkumetrowej wysokości uskoki, z których upadek może być bardzo groźny:
12Nieopodal wzgórza, przy ulicy Przyjaźni w Dąbrówce Wielkiej, znajduje się odnowiony schron bojowy mieszczący obecnie izbę muzealną (taktycznie należał już do sąsiedniego odcinka Obszaru Warownego, „Brzeziny”, ale żołnierze z jego załogi kwaterowali w nieistniejących już koszarach na Wzgórzu 304,7). [Więcej o schronie w Dąbrówce pisałem już tutaj.] Przy okazji odwiedźmy go koniecznie, a nie pożałujemy:
11

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*