Miesięczne archiwum: Listopad 2015

Demoralizacja, dezercja, a nawet zdrada wśród Ślązaków służących w Wojsku Polskim – czy to możliwe? Ucieczki Ślązaków z Wehrmachtu „do Andersa” – to i owszem. O tych mówi się często. W niejednej śląskiej rodzinie zachowały się fotografie ojców czy dziadków zarówno w mundurze feldgrau, jak i brytyjskim khaki z naszywką „Poland”. Czy jednak mogło być na odwrót? Czy Ślązak porzucał czasem polski mundur, a następnie przywdziewał niemiecki? Tak! Nie tylko tak być mogło, ale bywało z całą pewnością.

Wojsko Polskie Katowice Urząd Wojewódzki

Żołnierze WP podczas uroczystości z okazji Dnia Wojska Polskiego, Katowice, lata 30 XX w. (fotografia z archiwum Ryszarda Parki)

Można wręcz powiedzieć, że na Śląsku, z jego skomplikowaną historią, boleśnie przeciętym od lat 20. XX wieku polsko-niemiecką granicą, na Śląsku, gdzie bodaj jeszcze boleśniejsza, bo duchowa granica między Polską a Niemcami przebiegała nieraz w poprzek najbliższej nawet rodziny – na tym Śląsku było to wręcz nieuniknione. Oficer WP spotykający w oflagu swego dawnego, śląskiego podkomendnego jako strażnika – to też wcale nie scena z fabularnego filmu, ale historyczny fakt.
Większość Ślązaków służących w WP zapamiętana została – i słusznie! – jako żołnierze zdyscyplinowani, waleczni i ofiarni. Jednak faktem są też zachowania biegunowo wręcz różne. W najnowszej „Naszej Historii” przeczytać więc można o porzucaniu, a nawet zdradzie polskiego munduru, o dezercji wprost w szeregi Freikorpsu, o działającej w WP tajnej organizacji dywersyjnej Abwehry, o zdradzieckich strzałach w plecy i zamachach na oficerów, o licznym zbiegostwie z wycofujących się ze Śląska oddziałów. Przypadki takie potwierdza wiele źródeł. Mówią o nich nie tylko relacje świadków, ale i archiwalne dokumenty.
Warto przy okazji podkreślić, że problem dezercji w 1939 r. nie dotyczył wyłącznie Ślązaków. Po agresji sowieckiej WP zaczęli opuszczać również Ukraińcy i Białorusini . „O ile żołnierze pochodzenia ukraińskiego przed 17 września dobrze bili się w szeregach Wojska Polskiego, o tyle po tej dacie masowo dezerterowali z bronią w ręku – stwierdza historyk Czesław K. Grzelak. – Żołnierze pochodzenia białoruskiego po 17 września, jeśli chcieli, byli zwalniani do domów przez swoich dowódców lub sami »odmeldowywali się« z oddziałów wojskowych”.
Więcej w najnowszej „Naszej Historii”, w której zapraszam do lektury mojego artykułu „Dezercja i zdrada. Czarna karta WP śląskiego Września”.

Dosłownie pod żelbetowe ściany paru z licznych schronów w rejonie Rudy Śląskiej-Czarnego Lasu podjedziemy samochodem bądź autobusem komunikacji miejskiej. By obejrzeć większość pozostałych (poza dwoma odleglejszymi), czekają nas „aż” kilkuminutowe spacery z miejsca, gdzie opuścimy pojazd. Dzisiejszy postindustrialny krajobraz „Wzgórza 319” (tak nazywał się ten punkt oporu Obszaru Warownego „Śląsk”, będący także kulminacją terenową śląskich umocnień II RP) oferuje też zupełnie inny klimat fortecznej wycieczki, niźli otwarte pola Dąbrówki Wielkiej czy las między Kochłowicami a Halembą.

02

Schron bojowy blisko zjazdu z ul. 1 Maja na trasę NS.

03

W lasku po drugiej stronie ulicy jest tradytor (schron artyleryjski).

11

By obejrzeć ten schron nieopodal ogrodzenia wydziału huty „Pokój” trzeba wybrać się na nieco dłuższy już spacer. Jego jaskrawo dziś pomalowane kopuły pancerne są dobrze widoczne ze zjazdu na DTŚ w kierunku Rudy Śląskiej-Chebzia.

12

Przy bocznicy kolejowej prowadzącej do tego wydziału huty „Pokój” stoi jeszcze jeden ciężki schron bojowy. To już kompletne pustkowie, na które bezpieczniej nie zapuszczać się samotnie czy po ciemku.

01

Zarośla tuż obok przystanku autobusowego „Ruda 1 Maja” skrywają ten schron pozorny (czyli atrapę bojowego).

05

Schron magazynowy blisko siedziby Straży Miejskiej (dawnych koszar). Składowano tu m. in. amunicję.

04

Tuż za hipermarketem Tesco też jest schron bojowy. Jego kopułę pancerną uszkodzili palnikami złodzieje

06

Ten ciężki schron bojowy, nieopodal którego będzie zaniedługo przebiegać trasa NS, prócz karabinów maszynowych uzbrojony był też w działko przecwipancerne 37 mm.

09

W pobliżu, przy dawnej (rozebranej już) cegielni, znajduje się drugi tradytor. Także tam walczono w 1939 r.

07

Odnowiony jakiś czas temu schron bojowy przy ul. Cynkowej. W 1939 r. brał udział w starciach z Freikorpsem (fot. Arkadiusz Ławrywianiec).

Pamiątką po tych walkach są ślady trafień kul na pancerzu pólkopuły bojowej schronu (fot. Arkadiusz Ławrywianiec).