Święta tuż. Czas upominków. Więc i ode mnie coś dla miłośników pocztówek. Tak uczciwie rzecz biorąc to tylko prezent przekazuję. Właściwymi upominkodawcami są Panowie Marcin Mikiel i Grzegorz Nawrocki. Czyli pozornie wszystko już jasne. Nowa pocztówka z kapitalnej serii przedstawiającej okręty Polskiej Marynarki Wojennej. Ale jednak jest też wielka niespodzianka.

Czytaj dalej

Dziś będzie pean o wielkich zasługach. Zostaną one przypomniane, albowiem mija właśnie 90 lat od urodzin ZASŁUŻONEGO. Odszedł od nas w 2000 roku, acz już wcześniej miał przerwy w życiorysie. Pozostawił po sobie potomka, który idzie własną drogą, choć przynajmniej jeden gen dowodzi w sposób oczywisty, że jest to potomek prawy (w sensie linii, a nie poglądów). No i teraz każdy marynista powinien już wiedzieć o czym wyżej mowa.

Czytaj dalej

Oto bardzo tajemnicze zdjęcie. Tylko pozornie wszystko jest jasne. Obywatel, pardon, wielmożny pan w kapeluszu oraz makieta okrętu. Ale tak naprawdę, to nic nie wiadomo. Może, któryś z P.T. Czytelników będzie mógł pomóc? Bo zagadek jest wiele.

Czytaj dalej

Czas najwyższy powrócić do „Lusitanii”. Najszybszego kolosa pasażerskiego (obok bliźniaczej „Mauretanii), sprzed I wojny światowej. I największej (poza „Britannikiem”) tej wojny ofiary. Była to również jedna z największych tragedii na morzu lat 1914 -1918. Zginęło 1198 osób. Tylko na jednym okręcie (czyli jednostce wojennej) było więcej ofiar.

Czytaj dalej

„Grom” okręt-legenda. Przed wojną jeden z najpotężniejszych i najnowocześniejszych kontrtorpedowców świata. Nie ma najmniejszych szans, by w dającej się przewidzieć przyszłości pod biało-czerwona pojawił się równie nowoczesny – oczywiście zachowując proporcje – okręt. (Bo podobno jakieś mają się wreszcie pojawić). Dlaczego dziś o „Gromie”? Jest jeden, ale bardzo ważny powód.

Czytaj dalej

Była niewiele mniejsza od „Titanica”. I jej katastrofę przypłaciło życiem niewiele mniej pasażerów członków załogi. W maju minęło 99 lat od jej zatonięcia. Jest jedna zasadnicza różnica. Zatopiono ją celowo. Wiemy też kto jest odpowiedzialny za śmierć niemal 1200 pasażerów i członków załogi. Niemiecki kapitanleutnant Walther Schwieger.

Czytaj dalej

Tak to jakoś wyszło, że dzisiejszy kawałek muszę zacząć od donosu. Oczywiście nie zajmuję się wielką polityką i wielkimi aferami., które pozostawiam blogerom lądowym i tym, (nielicznym), których to jeszcze obchodzi. Mój donos jest morsko-kolekcjonerski.

Czytaj dalej

Dzisiaj mamy antrakt, czyli przerwę w przypominaniu okrętów wojennych II RP. Żeby zaś w antrakcie się nie nudzić proponuję chwilkę pocztówkowych manipulacji. Bo manipulować można wszystkim nawet widokówkami marynistycznymi. Oto więc polskie pancerniki.

Czytaj dalej