Uwaga! Uwaga! Dziś informacja specjalna. Zachęcam do udziału w pierwszym takim spotkaniu w Polsce. Spotykamy się my. Czyli kto? Czyli kolekcjonerzy-maryniści. Tak śródlądowi, jak pełnomorscy.

To co nas połączy i spowoduje, że wszystkie drogi prowadzić będą (nomen omen) do Łodzi, to kolekcje marynistycznych pocztówek. Precyzyjnie chodzi o zbiory polskiej floty, ale oczywiście mile widziani są wszyscy kolekcjonerzy, także ci np. wyłącznie od pancerników i to drednotów (w tym miejscu przesyłam pozdrowienia dla Pan Jana z Bytomia).

Szczegóły na zaproszeniu przygotowanym przez Głównego Organizatora i Dobrego Ducha Inicjatywy, kustosza Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, które zamieszczam in extenso.

Ponieważ jest nas wielu, a nie wszyscy się znamy, chociaż wyrywając sobie pocztówki na rozlicznych giełdach albo i w Allegro, w wielu przypadkach już nawiązaliśmy kontakty 🙂 kto może niech do Łodzi rusza!

Ja dla zachęty prezentuję parę polskich (a w każdym razie prezentujących polskie jednostki) w miarę rzadkich pocztówek z moich zbiorów. Jak widać z różnych epok. Bo rarytasy pojawiają się w każdej dekadzie, a nie tylko w latach międzywojennych.

Choć przyznać trzeba, że ostatnio o nie coraz trudniej. PŻM od czasu do czasu wydaje serie ze swoimi statkami, PMW czasem coś ze swojej działki w ilościach śladowych i praktycznie niedostępnych na rynku. A dlaczego w Gdyni (w odróżnieniu od choćby Hamburga) nie ma pocztówek z odwiedzającymi ten port regularnie wspaniałymi wycieczkowcami? Ot tajemnica wydawców, którzy wiedzą lepiej…

A teraz pora na informacje o pocztówkach.

1. Na początek obiecane zaproszenie.

2. Pocztówka rosyjska. Ale to oczywiście nasz „Pułaski”, w poprzednim wcieleniu.

3. Ta pocztówka towarzyszy informacji o łódzkim spotkaniu w najnowszym numerze „Morza, Statków i Okrętów”. Wannolot. No dobrze, dobrze ślizgacz albo hydrogliser z Morskiego Dywizjonu Lotniczego. Lata 20.

4. „Burza” po angielsku. Wydanie wojenne, ale zdjęcie zrobiono podczas rewii w Spithead w 1937 roku.

5. Wreszcie pocztówka z końca lat 60. Jedyny zbudowany w Polsce wodolot „Zryw”. Niepozorna, ale naprawdę rzadka.

Do zobaczenia w Łodzi!

Komentarze (2):

  1. Ssak Morski

    A czy można wiedzieć, kto będzie tym „wybranym kolekcjonerem”,
    czyli czyje zbiory będzie można obejrzeć w Łodzi?
    Czyżby Pańskie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*