Kawałek linii Maginota do zwiedzania. Zobaczcie fort Schoenenbourg w Alzacji.

Kategorie: Europa

Tagi: , , , , , ,

Linia Maginota to 450 kilometrów umocnień, fortów, obiektów bojowych wybudowanych przez Francuzów po pierwszej wojnie światowej na granicy z Niemcami. Betonit – to słowo utkwiło mi w pamięci najbardziej po zwiedzeniu fortu Schoenenbourg, jednej z warowni linii Maginota. Znajduje się w Alzacji, czyli miejscu, które Niemcy i Francja wydzierały sobie nawzajem przez ostatnie kilkaset lat i które wędrowało raz do jednego, raz do drugiego państwa.

 

Zobaczcie zdjęcia z fortu Schoenenbourg, fragmentu linii Maginota na terenie Alzacji.

Betonit – tego słowa użyła przewodniczka, oprowadzająca po podziemiach fortu Schoenenburg w Alzacji, kiedy zapytałam ją o ewentualne problemy psychiczne żołnierzy służących w bunkrach na Linii Maginota. To była odpowiedź krótka i konkretna. Tak, po kilku miesiącach służby żołnierze mieli problemy i te problemy tak właśnie nazwano. Tyle usłyszałam od przewodniczki.

Nie jestem fanką militariów, ale fort Schoenenbourg zrobił na mnie ogromne wrażenie. I nie tyle jego część bojowa – bunkry i działa, co zaplecze, czyli podziemne koszary i magazyny. Próbowałam sobie wyobrazić w tym podziemnym labiryncie 650 żołnierzy, bo tylu ich służyło w Schoenenbourgu (największe forty linii Maginota miały i po 1000 żołnierzy). Wyobraziłam sobie jak tam pracują, odpoczywają, mieszkają. Gnieżdżą się w podziemnych sypialniach, albo śpią na rozkładanych łóżkach w korytarzach. Oglądałam jadalnię, kuchnię, toalety, podziemny szpital, pocztę, warsztaty pracy, elektrownię do wytwarzania prądu, słyszałam głośny szum silników tłoczących powietrze (przewodniczka włączyła je tylko na chwilę, żeby zobrazować, jaki hałas towarzyszył im na co dzień) a to wszystko przez wiele miesięcy w podziemnych tunelach (stąd ten betonit, jak nazwano zespół zaburzeń po kilkumiesięcznym przebywaniu w betonowych bunkrach i tunelach).

Ponieważ planowano, że żołnierze bronić się mają w takim forcie nawet trzy miesiące, w magazynach gromadzono żywność, paliwo do silników wystarczające na taki czas. Pod ziemią służyli ślusarze, lekarze, kucharze itp. – samowystarczające małe osiedle.

Wielka inwestycja, wielkie koszty (2,9 miliarda przedwojennych franków francuskich), wielki wysiłek…  A potem przyszedł rok 1940 i Niemcy zajęli Francję błyskawicznie, bo nie zawracali sobie głowy linią Maginota. Zaatakowali na północy, weszli do Francji przez Belgię i Holandię.

Jedna z moich ciekawszych wycieczek, choć jak zaznaczałam już – niespecjalnie interesują mnie militaria, więc nawet nie wiedziałam, czego się mogę spodziewać.

Fort, dzisiaj muzeum znajduje się w lesie 2,5 kilometra od wsi Hunspach, 60 kilometrów od Strasbourga.

Na koniec jeszcze film: Schoenenbourg

Autor fotografii: Dariusz Skrobol

Zobacz też mój wpis o obronie Wizny o kapitanie Raginisie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*