Minister Sikorski w Iranie na polskich grobach. Skąd w Isfahanie polski cmentarz?

Kategorie: Podróże świat

Tagi: , , , , , ,

Minister Radosław Sikorski jest w Iranie i w piątek odwiedził groby Polaków na cmentarzu w Isfahanie – przeczytałam na stronie MSZ. Polskie groby i cmentarze w Iranie to temat mi bliski, od kiedy sama miałam okazję zobaczyć je kilka lat temu podczas mojej podróży z plecakiem po Iranie.

O cmentarzu w teherańskiej dzielnicy Dulab miałam już okazję pisać – odsyłam do tekstu: Polski cmentarz w Teheranie. Widziałam też cmentarz ormiański w Isfahanie, gdzie znajduje się polska kwatera, ta którą teraz odwiedził minister Sikorski.

Te polskie kwatery zostały odnowione przez Polaków pracujących w Iranie na kontraktach w latach 70. ubiegłego wieku. Kiedy ja tam byłam, wyglądało to tak:


A tutaj zdjęcia i informacja z wizyty ministra Sikorskiego w Isfahanie

Stara Ormianka w perskim Isfahanie pamięta polskie sieroty

Pewnego dnia w Isfahanie w dzielnicy ormiańskiej Nowa Dżulfa siedziałam z przyjaciółmi w małej pizzerii. Rozmawialiśmy po polsku. Do lokalu weszła staruszka. Zauważyliśmy, że nas obserwuje. Przysunęła się nawet, tak jakby chciała nas posłuchać. W pewnym momencie nie wytrzymała i odezwała się… po polsku. Znała tylko kilka  słów, ale brzmienie naszego języka pamiętała na tyle dobrze, że bezbłędnie odgadła narodowość. Jako młoda dziewczyna, w latach 40. ubiegłego wieku miała do czynienia z Polakami: dziećmi, które razem z armią Andersa wydostały się z ZSRR.

Isfahan był wtedy dla Polaków jednym z dłuższych  przystanków na drodze z północy Iranu (wtedy Persji), znad Morza Kaspijskiego, do Syrii, potem Palestyny i dalej na fronty II wojny…
W Isfahanie Polacy zatrzymali się m.in. w dzielnicy ormiańskiej – tu dla polskich dzieci – głównie sierot, utworzono sierocińce i szkoły z internatami. Funkcjonowały polskie piekarnie i sklepy, szwalnia i inne zakłady.  Isfahan miastem polskich dzieci – mówiono.
Więcej na ten temat: Polscy emigranci w Isfahanie

O polskich sierocińcach w Iranie słyszałam na wiele lat przed tym, zanim pojechałam do tego kraju. W latach 80. ubiegłego wieku poznałam w Krakowie młodą Nowozelandkę z polskimi korzeniami – przyjechała na Uniwersytet Jagielloński uczyć się języka polskiego. Jej mama trafiła do Nowej Zelandii w latach 40. Była jedną z tych sierot, które wędrowały z armią Andersa przez Iran. Nowa Zelandia po wojnie przyjęła kilkaset polskich dziewczynek, w tym matkę kobiety, którą poznałam w Krakowie.

A wracając do polskich nekropolii w Iranie: oprócz Teheranu i Isfahanu są jeszcze w Ahwaz, Bandar Anzali i Maszhadzie.

Ale teraz jeszcze raz Isfahan, który odwiedził minister Radosław Sikorski: to piękne miasto. A główny plac, Imam Square wydał mi się najpiękniejszym placem, jaki kiedykolwiek w życiu widziałam.

Oto kilkanaście moich zdjęć z Isfahanu

W sobotę 1 marca okazało sie, że Sikorski z powodu sytuacji na Ukrainie musiał przerwać wizytę w Iranie i pilnie wrócił do Polski.

Komentarze (7):

  1. Avatar
    krakowianka

    wreszcie Polska zaczyna rozumieć że bliżej i ceplej nam do Iranu niż do Izraela. Szkoda tylko że do Polski w ostatnich latach przywlokło się 15 milionów żydów zamiast Persów.

    1. Avatar
      Rudi

      „krakowianka 1 marca 2014 o 18:53
      wreszcie Polska zaczyna rozumieć że bliżej i ceplej nam do Iranu niż do Izraela. Szkoda tylko że do Polski w ostatnich latach przywlokło się 15 milionów żydów zamiast Persów.”…

      ojtam… Ale Pani plecie… przywlec to sie Pani samej cos moze…. Taki jezyk to raczej jest godny rynsztokowiance a nie zadnej krakowiance (celowo z malej litery)…..
      Polsce najblizej i najcieplej powinno byc do obu tych krajow – i do Iranu i do Izraela, prosze Pani szanownej!
      Dziekuje, dobranoc…

      1. Avatar
        Euro

        Mosz recht Rudi!
        Okazuje się, że wśród części zaściankowych krakusów, oprócz silesiofobów, ciągle dają o sobie znać antysemici.

  2. Avatar
    Euro

    Generał Władysław Anders był Mojżeszem, który wyprowadził swój lud z domu niewoli.
    W XX wieku dla setek tysięcy Polaków, w tym polskich Żydów, był to Związek Sowiecki. Niestety wielu z tych uratowanych z sowieckich łagrów i więzień, zmarło z wycieńczenia i chorób, wkrótce po przeprawieniu się przez Morze Kaspijskie do Iranu.

    PS. Antysemicka @krakowianka wypisuje brednie, jakoby „do Polski w ostatnich latach przywlokło się 15 milionów żydów”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*