Kapitan Raginis

Kategorie: Bez kategorii

Wizna. Polskie Termopile. Góra Strękowa. Kapitan Raginis – te słowa jednym tchem wymieniają historycy, zwłaszcza interesujący się drugą wojną światową. Miałam okazję zobaczyć to miejsce w ubiegłym tygodniu.

Historię kapitana Władysława Raginisa usłyszałam kilkanaście lat temu od jego siostrzeńca, Władysława Morawskiego, mojego redakcyjnego kolegi, wtedy fotoreportera Trybuny Śląskiej. Wracaliśmy razem do redakcji z jakiegoś materiału w terenie i Otek (tak nazywany jest do dziś przez znajomych i przyjaciół) opowiedział mi wtedy historię swojej rodziny. Jak jego rodzice w roku 1940 uciekali przed Rosjanami z Wileńszczyzny, jak zatrzymali się gdzieś w Kieleckiem, jak matka zmarła, kiedy miał zaledwie kilka miesięcy, jak po wojnie znaleźli się na Śląsku. I jeszcze, że kapitan Raginis (pani wie, ten spod Wizny), był bratem jego matki.

Tegoroczną majówkę spędzałam na Podlasiu. Puszcza Białowieska, Knyszyńska, Biebrza – intensywny tydzień zwiedzania. Wizna i Góra Strękowa także znalazły się na trasie.

Dla nieznających historii bitwy pod Wizną i kapitana Raginisa, który popełnił honorowe samobójstwo więcej na tej stronie: Bitwa pod Wizną

Tabliczkę, kierującą na Górę Strękową łatwo przeoczyć. Na Podlasiu nie ma dużych brązowych tablic jak na Śląsku, informujących wcześniej o zabytkach i miejscach pamięci.
Przy wjeździe do wsi, po prawej, przygotowane miejsce na kilka, góra kilkanaście aut. Schody prowadzą na górę. Tam piękna panorama na dolinę Narwi i resztki bunkra. Tego samego schronu dowodzenia, którego do ostatka bronił kapitan Raginis i w którym popełnił samobójstwo. W środku grób Raginisa i jego zastępcy, porucznika Stanisława Brykalskiego (zginął trafiony odłamkiem pocisku). I jeszcze polski słup graniczny oraz tablice edukacyjne – historyczna o obronie Wizny w 1939 roku oraz przyrodnicza o rozciągającej się w dole dolinie Narwi.


To miejsce wygląda tak od roku 2011. Wcześniej kapitan Raginis i porucznik Brykalski pochowani byli 500 metrów dalej. W 2011 roku członkowie Stowarzyszenia Wizna doprowadzili do ekshumacji i badań DNA znalezionych w mogile szczątków. Potwierdziły one, że są to rzeczywiście szczątki kpt. Raginisa i por. Brykalskiego. We wrześniu 2011 roku odbył się uroczysty pogrzeb. Raginis i Brykalski spoczęli w mogile we wnętrzu rozbitego schronu dowodzenia. W muzeum na terenie twierdzy Osowiec widziałam zdjęcia z tej uroczystości, a od oprowadzajacego po twierdzy Mirosława Worony, prezesa Osowieckiego Towarzystwa Fortyfikacyjnego dostałąm komiks o Wiźnie

Od kilku miesięcy w kościele garnizonowym w Katowicach znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona kapitanowi Raginisowi. Zobacz: Kapitan Władysław Raginis w Katowicach

Czytaj też mój wpis o schronach Obszaru Warownego „Ślask” oraz forcie Schoenenbourg na Linii Maginota w Alzacji

 

Komentarze (2):

  1. Avatar
    Marcin Sochoń

    Szanowna Pani Redaktor!
    W imieniu całego Stowarzyszenia „Wizna 1939” chciałbym podziękować za cegiełkę pamięci o wielkich bohaterach Wojny Obronnej 1939 r. Kultywowanie pamięci o żołnierzach sprawia, że ludzie zaczynają kierować się ich ideałami, zgłębiają ich dramaty i doceniają decyzje. Dowódcy obrony „odcinaka Wizna” to nie tylko „dwóch romantycznych oficerów”. To także wychowanie i ideały, którym pozostali wierni do śmierci. Szczątki dowódców złożone w mogile na Górze Strękowej i pamiątki po nich, stały się naszymi relikwiami. Nieprzychylność miejscowych włodarzy staramy się przeobrazić w zainteresowanie ludzi dobrej woli. Zapraszamy także wszystkich na nasz profil i stronę internetową. Każda forma spontanicznego wsparcia, dobre słowo i kolejny człowiek zainteresowany historią, jest dla nas bezcenny. Pozdrawiamy serdecznie wszystkich sympatyków historii!
    https://www.facebook.com/stowarzyszeniewizna.1939
    http://www.wizna1939.eu

    Z poważaniem!
    ppor. Marcin SOCHOŃ
    prezes Stowarzyszenia „Wizna 1939”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*