Powstał szlak galicyjskich cmentarzy wojennych. Zostały odnowione w 100. rocznicę wybuchu Wielkiej Wojny. Tydzień temu widziałam kilkanaście z nich.


Na wzgórzu Pustki w Łużnej (powiat gorlicki) trwa wielki remont cmentarza wojennego nr 123. Jednego z 400, rozsianych w lasach, górach beskidzkich i w polach od Krakowa po Przemyśl. Wszystkie powstały w roku 1915 lub 1916 i kryją szczątki ofiar Wielkiej Wojny – żołnierzy armii niemieckiej, austro-wegierskiej i rosyjskiej. I nieważne, czy żołnierze ginęli w mundurach pruskim, rosyjskim czy austriackim – wszyscy leżą na wspólnych cmentarzach.

Różni ich tylko oznaczenie na grobie: poddani cesarza Franciszka Józefa mają na krzyżu wieniec laurowy, cara Mikołaja II – prawosławny krzyż i wieniec z liści lipy, a cesarza Wilhelma II – krzyż żelazny i wieniec z dębu.

Cmentarz w Łużnej – rekonstrukcja trwa
W Łużnej wiedzą, że czasu na remont cmentarza zostało niewiele – do 2 maja przyszłego roku, do setnej rocznicy wielkiej bitwy, która rozegrała się między innymi tutaj, na wzgórzu Pustki, i która doprowadziła do przerwania frontu rosyjskiego. Do historii przeszła pod nazwą bitwy gorlickiej. Jej bilans to 190 tysięcy poległych żołnierzy po obu stronach (do liczby tej liczy się także straty podczas walk pozycyjnych, prowadzonych od jesieni 1914 roku). Więcej o bitwie gorlickiej tutaj

Na razie cmentarz w Łużnej wygląda nieciekawie – trwa wycinka ogromnych drzew, porządkowanie terenu, budowa ogrodzenia. W dalszej kolejności robotnicy mają zacząć odtwarzać mogiły – dokładnie takie same, jak zaprojektowane i wykonane w roku 1916. Wójt gminy Łużna, Kazimierz Krok mówi, że na szczęście zachowała się pełna dokumentacja nekropolii, dlatego z odtworzeniem nie powinno być problemów.

400 cmentarzy wojennych Galicji Zachodniej
Takich cmentarzy jak w Łużnej na terenie Galicji Zachodniej jest około 400. Większość z nich, do niedawna zaniedbana i zapomniana, od kilku lat jest pieczołowicie odnawiana, przygotowywana na stuletnią rocznicę wybuchu Wielkiej Wojny.

– Budowa cmentarzy wojennych w Galicji Zachodniej w roku 1915 i 1916 to jedyne tak wielkie przedsięwzięcie tego typu w Europie – mówi Roman Frodyma, przewodnik, ale także badacz historii cmentarzy wojennych, autor przewodnika “Galicyjskie Cmentarze Wojenne” i opracowań o zachodniogalicyjskich cmentarzach wojennych z lat 1914-1918. ­

– Tuż po tym, jak Austro-Węgry do spółki z Niemcami odepchnęły Rosjan na kilkadziesiąt kilometrów na wschód, w Wiedniu utworzono wydział Grobów Wojennych Ministerstwa Wojny. W każdym z 10 okręgów wojskowych powołano komendanta odpowiedzialnego za przygotowanie cmentarzy dla ofiar wszystkich stron konfliktu – mówi Frodyma.

Ci właśnie komendanci mieli nie tylko zadbać o zewidencjonowanie wszystkich poległych, pochowanych do tej pory w przypadkowych miejscach na polu bitwy i ekshumacje, ale także przygotować dla nich odpowiednie, godne miejsca. Mieli dobrać sobie także współpracowników do zaprojektowania cmentarzy. ­ Zostawali nimi wybitni artyści – rzeźbiarze, malarze, architekci. Dlatego galicyjskie cmentarze stały się prawdziwymi dziełami sztuki. Projektanci wprost prześcigali się w pomysłach.

Cmentarze zakładano albo na wzgórzach, w miejscach doskonale widocznych z drogi, albo na punktach widokowych. Niektóre z nich były niewielkie, kameralne – takie paciorki różańca rozrzucone w okolicy – jak mówi Frodyma, inne przeciwnie – wielkie i monumentalne, z kaplicami, przy których planowano urządzanie uroczystości narodowych.

Jurkovič, Szczepkowski i inni
Architektem, który zaprojektował 35 galicyjskich cmentarzy jest Dušan Jurkovič, jeden z najważniejszych słowackich artystów XX wieku. Jego dziełem jest np. cmentarz na Przełęczy Małastowskiej (droga 977 z Gorlic w kierunku Koniecznej i dalej ku granicy państwa) ale także – zupełnie inny – w Woli Cieklińskiej w powiecie jasielskim w woj. podkarpackim. Cmentarz na przełęczy przypomina miejscową architekturę ludową. W środku drewniana, kryta gontem kapliczka, dookoła las drewnianych krzyży, zaprojektowanych specjalnie przez Jurkovicia . – Artysta pochodził ze Słowacji, był także etnografem. Projektując cmentarz założył, że wykorzysta miejscowe materiały (drewno) i będzie wzorował się na miejscowej sztuce ludowej – tłumaczy Frodyma. Zupełnie inaczej wygląda cmentarz w Woli Cieklińskiej. Tu budulcem jest kamień i żeliwo, a w centralnym miejscu umieszczono mauzoleum.
Siegred Haller i Heinrich Scholz zaprojektowali między innymi cmentarz w Łowczówku – nekropolię polskich legionistów, Polak, Jan Szczepkowski, wuj aktora Andrzeja Szczepkowskiego i stryjeczny dziadek aktorki Joanny Szczepkowskiej zaprojektował około 25 cmentarzy, m.in. w Łużnej. Wśród projektantów powtarzają się także nazwiska Hansa Mayra, Gustava Ludwiga, Emila Ladewiga, Franza Starka, Roberta Motki.

Przez ten las przeszła śmierć…
Znaczący wkład w wygląd cmentarzy miał także Hans Hauptmann, z wykształcenia kupiec, z zamiłowania literat. Niemieckie wierszowane inskrypcje są właśnie jego autorstwa . Przetłumaczone na język polski i umieszczone na tablicach przed wejściami wzruszają i dziś.

Szlak cmentarzy wojennych
Na setną rocznicę wybuchu Wielkiej Wojny w województwie małopolskim i podkarpackim przygotowano szlak turystyczny poświęcony cmentarzom wojennym. Wszystkie nekropolie zostały opisane, przygotowano do nich drogowskazy, wydano odpowiednie mapy i przewodniki. Groby są odnowione, trawa wykoszona. Jedyną trudność może sprawić dotarcie autem w pobliże cmentarzy – z jednej strony nie zawsze lokalizowane były tuż przy drogach, z drugiej – w ciągu 100 lat zmienił się układ komunikacyjny. I bywa że dziś prowadzi do nich tylko zapomniana droga polna.

Inskrypcje autorstwa Hansa Hauptmanna na galicyjskich cmentarzach:

  • Przez ten las przeszła śmierć, kosząc snopy młodego życia. Idźcie jej śladami i siejcie nowe szczęście, którym was obdarzyło słońce pokoju na tych samotnych wzgórzach by kwiatami zalśniło i wiosną dla świata.                                                                                                                                       Cmentarz wojenny nr 13 i 14, Cieklin, na jednym 101 żołnierzy niemieckich i 206 rosyjskich, na drugim 103 rosyjskich
  • Jak opoka twardzi, jak ta góra hardzi
    Leżymy teraz niemi w wiernych objęciach Ziemi oddanej naszej pieczy
    Cmentarz wojenny nr 192 Lubinka
  • Nie zakłócajcie żalem szczęsnego spokoju chwalebnej śmierci, Nie roztrząsajcie cierpień poległych i ich przerwanego życia, Pełni wdzięczności czcijcie wierność czynu radując się pokojem
    Cmentarz wojenny nr 191, Lubcza Szczepanowska
  • Bohaterowie szturmowali to wzgórze bronione przez bohaterów
    Nieśmiertelna sława wieńczy zwycięzców
    Cmentarz wojenny 193 Dąbrówka Szczepanowska
  • Nie pytajcie kto był przyjacielem a kto wrogiem
    Tysiące bohaterów wiernych przysiędze padło w zawziętej walce
    Ofiary spoczęły w równych rzędach grobów
    Anioł śmierci przygarnął ich w niebie
    wolnych od nienawiści
    Cmentarz wojenny nr 8, Nowy Żmigród
  • Oto wspaniały los wojownika
    Pozbywając się własnego ja
    całkowicie oddając się ogółowi
    w śmierci upatrywać najszczytniejszą nagrodę
    Cmentarz wojenny nr 11, Wola Cieklińska
  • Tylko ci, których kroki przywiodły do nas zmarłych, godni są owoców naszego zwycięstwa
    Cmentarz wojenny nr 293, Zakliczyn
  • Zatrzymajcie się tu na chwilę, może wśród nas jest ten, którego kochaliście
    Cmentarz wojenny nr 236, Pilzno

Pod tym linkiem znajdziesz dokładny wykaz cmentarzy: cmentarze Zachodnia Galicja

Komentarze (12):

  1. Avatar
    Euro

    Pani Anno!
    Czy natknęła się Pani na szlaku galicyjskich cmentarzy wojennych z I wojny światowej, na groby żołnierzy … tureckich ?!

    İsmail Enver Paşa, naczelny dowódca wojsk Imperium Ottomańskiego, wysłał w 1916 roku do Galicji żołnierzy tureckich, gdzie walczyli oni przeciwko Rosjanom, ramię w ramię z wojskami niemieckimi, austro-węgierskimi oraz z polskimi legionistami.
    Przy tej okazji odżyły w Polsce proroctwa Wernyhory o Turku, pojącym konia w Wiśle (vide Dariusz Kołodziejczyk, „Turcja”, Wydawnictwo TRIO, Warszawa 2000).

      1. Avatar
        Antoni

        koło Gorlic w 1916 roku nie było już żadnych walk, przeniosły się daleko na wschód, a więc jeśli są takie groby to na Ukrainie

  2. Avatar
    TomekWoźny

    Poza cm. Rakowickim (cm. nr 388) nic poświęconego tureckim żołnierzom w Zachodniej Galicji się nie znajdzie. Tu nie walczyli.

    Żołnierze z pułków bośniackich są w różnych miejscach, wspomniany cmentarz Przysłop, ale również w Jodłowej, Czchowie, Kalwarii Zebrzydowskiej (ten ostatni – już poza tzw. Galicją Zachodnią).

  3. Avatar
    TomekWoźny

    Dorzuciłbym jeszcze małą uwagę do Pani tekstu – krzyże na grobach żołnierzy armii rosyjskiej nie są ściśle biorąc „prawosławne”. Krzyż prawosławny (w wersji „ruskiej”, tzn. w tradycji wywodzącej się z Rusi Kijowskiej) ma trzecią, ukośną belkę, której nie znajdziemy na cmentarzach Zachodniej Galicji.
    Austriackie władze wojskowe unikały (zdarzały się wyraźne zakazy) stosowania krzyży prawosławnych. Krzyż miał oznaczać przynależność armijną, nie wyznaniową. Unikano też firmowania przez władzę państwową znaku, dosyć jednoznacznie kojarzonego z Rosją i współpracą z Rosją (czy skojarzenie było słuszne, to jest inna sprawa).

      1. Avatar
        TomekWoźny

        No tak, ale brakuje tej trzeciej belki do „prawdziwej” formy prawosławnej.

        Faktycznie, pośród pochowanych z armii rosyjskiej przytłaczająca większość nie jest znana z nazwiska. W tej armii w zasadzie nie stosowano nieśmiertelników…

      2. Avatar
        Euro

        Ważne jest rozróżnienie pomiędzy ruskim, prawosławnym krzyżem z dwie belkami równoległymi i trzecią małą belką ukośną,
        a podwójnym krzyżem węgierskim, o dwóch, nierównej długości, belkach równoległych
        (vide herb Węgier i herb Słowacji, czyli dawne Felső-Magyarország, tj. Górne Węgry).

        1. Avatar
          TomekWoźny

          Ale:
          – krzyż prawosławny jest krzyżem prawosławnym i tyle. Tzn. nie ma innych powiązań;
          – krzyż – nazwany przez mojego Przedpiścę „węgierskim” – to również krzyż: bizantyjski, lotaryński, patriarszy… on ma bardzo wiele różnych związków, nie da się go bez bliższego kontekstu wiązać np. tylko z Węgrami. Doszlibyśmy wówczas do wniosku, że żołnierze rosyjskiej armii spoczywają pod krzyżami…węgierskimi.
          Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*