Karniów, Krnów, Krnov, Jägerndorf. Śląskie miasto przygraniczne. Kiedyś potęga włókiennicza i organowa. Teraz stolica kofoli

Kategorie: Europa, Historia, Podróże - historia, Podróże świat, Śląsk, Turystyka industrialna

Tagi: , , , , , , , , , ,

Kofola, organy, potęga włókiennicza, sanktuarium Cwilin, zabytki architektury sakralnej i wille przemysłowców, Larischowie, Niemcy Sudeccy, powojenne wysiedlenia – to najważniejsze słowa klucze, które charakteryzują Karniów (funkcjonuje też nazwa Krnów, a w Czechach to po prostu Krnov, znany też pod niemiecką nazwą Jägerndorf), niewielkie, niespełna 25-tysięczne miasto ślaskie niedaleko granicy polsko-czeskiej.

Nawigacja pokazuje trzy możliwości dojazdu do Krnowa (Karniowa) z Katowic. Albo autostradą A1 do granicy, przez Ostrawę i Opawę, albo autostradą A4 do Krapkowic, tam zjazd na Głubczyce, albo z ominięciem płatnych autostrad przez Kędzierzyn-Koźle i dalej na Głubczyce. Ta trzecia trasa jest najkrótsza, ale czasowo wychodzi za każdym razem tak samo – prawie dwie godziny.
Zachwyciło mnie to niewielkie ślaskie miasteczko, położone tuż za naszą południową granicą, bo tak bardzo jego historia podobna jest do dziejów naszych śląskich miast. Np. do Bielska: Krnów (Karniów) tak samo jak nasze Bielsko był w monarchii austro-wegierskiej włókienniczą potęgą. Tak samo jak w wielu śląskich miast po wojnie mieszkańcy zostali wysiedleni do niemiec (zamieszkiwali go Niemcy Sudeccy). Tak jak Racibórz, Opole, Nysa i inne miasta w roku 1997 przeżył wielką powódź…

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Cwilin
Spodobało mi się to miasteczko, kiedy z wieży ratusza patrzyłam na okoliczne wzgórza. Np. cwilińskie z wieżami barokowego sanktuarium, jednego z najpopularniejszych śląskich miejsc pielgrzymkowych. Podświetlone sanktuarium Maryi Panny Siedmiobolesnej Cwilin (nie mylić z Ćwilinem, szczytem w Beskidzie Wyspowym) widoczne jest z Krnowa (Karniowa) także w nocy. Z centrum miasta to około półtora kilometra. Dobra trasa na spacer albo wycieczkę rowerową.

Synagoga
Z wieży ratusza widać też synagogę – cudem ocalała podczas nocy kryształowej (to noc z 9 na 10 listopada 1938 roku, kiedy w całych Niemczech spłonęły synagogi, a żydowskie domy i sklepy zostały zdewastowane). Krnow należał już wtedy do Rzeszy, Niemcy wkroczyli na te tereny w październiku 1938. Krnowskiej synagogi nie pozwolili spalić sami niemieccy mieszkańcy miasta. Potem usunęli symbole religijne i budynek zaadaptowali na halę targową. Po wojnie synagoga służyła jako magazyn, archiwum, a w latach 90. Wróciła do gminy żydowskiej. Teraz, odrestaurowana, służy jako miejsce wydarzeń kulturalnych, można ją zwiedzać.

Larischowie i ich spuścizna
Niedaleko centrum nad rzeką zwracają uwagę budynki dawnego imperium włókienniczego. Dziś niewiele z niego zostało, choć zakłady włókiennicze w mieście funkcjonują. Ale to nie to co kiedyś – mówią mieszkańcy.
Po czasach, kiedy karniowskie włókiennictwo było potęgą, pozostało kilka willi, budowanych przez najlepszych austro-węgierskich architektów. Były rezydencjami przemysłowców, głównie Larischów (właścicieli największej i najstarszej fabryki włókienniczej). To np. willa Aloisa juniora, Karlai Rudolfa.
Dawna przędzalnia Larischów, obecnie własność miasta, jest wpisana na listę narodowych zabytków kultury.

Organy

Organy to kolejna branża, która zbudowała potęgę miasta w XIX wieku. W 1873 roku powstaje tu fabryka organów Franza Riegera. Szybko się rozwijała i zdobywała renomę, zwłaszcza po wystawie światowej w Paryżu w roku 1878. Sam cesarz Franciszek Józef nadał fabryce tytuł c.k.dworski dostawca, została doceniona przez papieża Leona XIII. Po wojnie fabryka została połączona z podobną firmą Josefa Klossa, dziś Rieger-Kloss jest jedną z największych i najstarszych tego typu na świecie.

Zabytki
Do zabytków Karniowa należą też dawne kościoły i klasztory – minorytów z bazyliką Narodzenia NMP (bracia mniejsi obecni w Karniowie od XIII wieku, a w XV wieku zarządzali całą prowincją czesko-polską, czyli około 50 klasztorami w Czechach, Polsce, na Litwie, Białorusi, Ukrainie, Mołdawii), św. Ducha ze szpitalem i średniowiecznymi freskami, kościół św. Marcina, św. Benedykta, ewangelicki.
Miasto z góry można oglądać nie tylko z wieży ratusza – równie dobrym miejscem jest wieża widokowa na Cwilinie (powstała na początku XX wieku dzięki Morawsko-Śląskiemu Sudeckiemu Towarzystwu Górskiemu), Wieża widokowa Hansa Kudlicha (to tutejszy bobater, lekarz, pisarz, uczestnik wojny domowej w USA), wieża synagogi, wieża kościoła św. Marcina.

Kofola
Kofola. To napój w Czechach kultowy. Główny konkurent w Czechach i na Słowacji dla coca coli i pepsi. Wprawdzie kofolę wymyślono w niedalekiej Opawie, ale to właśnie w Krnowie (Karniowie) dzisiaj się ją produkuje.

Trochę więcej o Karniowie tutaj: Krnov

PS. Niedaleko Karniowa (Krnowa) leży wzgórze Petra Bezruča, śląskiego pisarza. Miałam już okazję z nim się zetknąć – pisałam o tym w ubiegłym roku przy okazji mojej wędrówki w okolicach Łysej Góry (Lysa hora)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*