Charlie Chaplin ostatnie 25 lat swojego życia mieszkał  w Szwajcarii. W kwietniu tego roku w jego posiadłości w Corsier-sur-Vevey nad Jeziorem Genewskim otwarto dla turystów Chaplin’s World, interaktywne muzeum poświęcone Chaplinowi.

31 grudnia, w ostatnim dniu 1952 roku Charlie Chaplin zostaje właścicielem posiadłości Manoir de Ban w niewielkiej wsi Corsier-sur-Vevey nad Jeziorem Genewskim w Szwajcarii. To miejsce pozostanie jego domem aż do śmierci w roku 1977. Osiedlenie się  Chaplina w Szwajcarii miało ścisły związek z aktualną sytuacją polityczną na świecie.

willa chaplina w Corsier sur Vevey
Czarna lista Hollywood
Chaplin, popularny gwiazdor kina niemego, ze swoimi lewicowymi poglądami (pamiętają Państwo jeden z jego najsłynniejszych filmów „Dzisiejsze czasy” – satyrę na społeczeństwo kapitalistyczne) znalazł się na celowniku   komisji McCarthy’ego i trafił na   tzw. czarną listę Hollywood. Na liście tej  znaleźli się ci aktorzy, reżyserzy czy ludzie filmu, których podejrzewano o współpracę z komunistami. A kiedy w roku 1952 Charlie Chaplin razem z rodziną wyjechał do Europy na premierę „Świateł rampy”,  okazało się, że nie ma już powrotu do USA. Władze cofnęły  mu amerykańską wizę (był Brytyjczykiem, nigdy nie miał obywatelstwa amerykańskiego) .
W roku 1952 artysta miał 63 lata i czwartą żonę Oonę, młodszą od niego o 36 lat. Właśnie spodziewała się ich piątego wspólnego dziecka. Rodzina gwałtownie potrzebowała nowego domu i nowej ojczyzny. Wybrała 19-pokojową , neoklasycystyczną willę położoną na 14-hektarowej posiadłości tuż obok Vevey. Chaplinowie kupili ją razem z wyposażeniem, od amerykańskiego dyplomaty Graftona Winthropa Minota. To jego żona, Anna de Lancey nazwała posiadłość Manoir de Ban.
Chaplin’s World w Szwajcarii
Podobno Chaplin  wiódł tu w miarę normalne życie. Jego dzieci (wkrótce urodziły się kolejne,  miał ich z Ooną ośmioro), chodziły do publicznej wiejskiej szkoły, żona, albo on sam na targ do pobliskiego Vevey, wszyscy uczestniczyli w życiu miejscowej społeczności.
Corsier-sur-Vevey leży w środku tzw. szwajcarskiej riwiery, nad Jeziorem Genewskim, pośród przepięknych winnic Lavaux (30 lat po śmierci Chaplina, w 2007 roku obszar Lavaux został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO).
– Kiedy byłem dzieckiem, pamiętam jak Chaplin przyjechał do naszego domu. Kupił wino – wspomina Patrick Fonjallaz, dziś znany winiarz z Lavaux. Pamięta swoje rozczarowanie, bo myślał, że zobaczy śmieszną postać w meloniku, a to był zwykły starszy mężczyzna. Na koniec wizyty ojciec zrobił im wspólne zdjęcie, które do dziś wisi w honorowym miejscu w winiarni.
Lavaux dumne jest z Chaplina –  w Vevey znajduje się niewielki pomnik – komik  w charakterystycznym meloniku i za dużych spodniach patrzy na jezioro i Alpy. Miejscowy cukiernik sprzedaje lokalne czekoladki w kształcie butów (Charlie’s Shoes), w Lozannie w Muzeum de Elysee chwalą się, że mają całe archiwum fotograficzne aktora. Do tego niedawno w Vevey powstały dwa wielkie murale poświęcone Chaplinowi (podobno największe w Europie). Można dorzucić jeszcze park i hotel „Modern Times” gdzie kelnerzy obsługują w charakterystycznych melonikach, a w każdym pokoju wisi fotografia z jakiegoś filmu z Chaplinem.


No i najważniejsze: w połowie kwietnia 2016 roku w Corsier-sur-Vevey odbyła się   wielka uroczystość związana z Chaplinem. Manoir de Ban zostało przekształcone w wielkie interaktywne muzeum „Świat Chaplina” (Chaplin’s World) i otwarte dla publiczności. To wielki nowocześnie urządzony kompleks dla całej rodziny. W jego skład wchodzi nie tylko dawny dom Chaplina, ale i specjalnie wybudowane studio filmowe, sklep, przerobiona na restaurację dawna stodoła.
– Pomysł „świata  Chaplina” narodził się tak naprawdę 15 lat temu – tłumaczy Yves Durand, przedsiębiorca i pomysłodawca muzeum. Wtedy jeszcze w posiadłości Manoir de Ban mieszkało dwoje z dzieci aktorów  – Eugene i Michael. Pozostałe lata zajęło Durandowi i wspólnikom nie tylko zdobycie funduszy na przedsięwzięcie, ale i przekonanie rodziny do pomysłu. – To bardzo liczna rodzina, rozsiana po całym świecie. Przecież tylko z Ooną miał ośmioro dzieci. A były też inne, z wcześniejszych związków  –  mówi Durand.

chaplin — kopia fotografie rodzinne chaplinów willa chaplina w sur de vevey — kopia chaplins world — kopia — kopia jacson w chaplins world — kopia — kopia flip i flap — kopia — kopia willa chaplina w Corsier sur Vevey chaplins world (8) chaplins world (6) — kopia chaplins world (5) — kopia chaplins world (4) — kopia chaplins world (3) — kopia chaplins world (2) — kopia chaplins world - portret — kopia chaplins world - barber — kopia chaplins world yves durand w jadalni
Zwiedzając „Chaplin’s World” można odnieść wrażenie, że w ostatnich 25 latach życia w Szwajcarii Charlie Chaplin był  spełnionym człowiekiem. Że miał wspaniałą rodzinę, cieszył się późnym ojcostwem, spacerował, pisał wspomnienia, przyjmował gości z całego świata.  I to wszystko osiągnął człowiek, który w dzieciństwie tułał się po sierocińcach, którego ojciec zmarł jako alkoholik, a matka przechodziła kilka razy załamanie nerwowe.

Z sierocińca na salony Hollywood
Oboje rodzice Charliego byli londyńskimi aktorami, ale niespecjalnie radzili sobie i z karierą, i z utrzymaniem rodziny. Ojciec zresztą porzucił żonę i dzieci, a matka nie była w stanie wychowywać synów – Charliego i  Sydneya. Dlatego Charlie przeżył w dzieciństwie i przytułek, i pracę w warsztacie samochodowym, i szkołę dla sierot. Zawsze musiał radzić sobie sam. Bardzo wcześnie odnalazł się na scenie. W teatrze, gdzie występowała matka, dostawał małe dziecięce rólki.  Potem krążył od trupy do trupy, udawało mu się także grywać w pierwszych brytyjskich niemych filmach.
W roku 1912 razem z trupą aktorów na imigranckim statku  przyjechał do Ameryki. Tutaj jego kariera przebiegała według klasycznego amerykańskiego schematu: od pucybuta do milionera. W roku 1912 był nikim, a 7 lat potem, w roku 1919 miał już własne studio United Artists wraz z Mary Pickford, Douglasem Fairbanksem i Davidem Warkiem Griffithem. Wtedy już na całym świecie znana była jego postać Trampa – małego zagubionego człowieczka w meloniku, za dużych spodniach i butach, w przykrótkim surducie i z laseczką.
Był niekwestionowaną gwiazdą pierwszej połowy XX wieku. Choć sławę przyniosło mu kino nieme, i choć długo opierał się przed dźwiękiem, potrafił jednak odnaleźć się w „nowych czasach” dla kina.
Zanim ożenił się z Ooną, miał trzy żony, z którymi się rozwodził. A i to ostatnie małżeństwo było też zawarte w atmosferze skandalu: Oona była córką sławnego dramaturga, noblisty  Eugene O’Neilla. Kiedy się poznali, była nieletnia. O nim krążyły legendy, że ma tysiące kochanek. Ślub brali w tajemnicy i wbrew rodzinie. Pozostali razem do śmierci Charliego w roku 1977. Z ośmiorga dzieci  najbardziej znana jest (przynajmniej dla polskich widzów) Geraldine Chaplin („Doktor Żywago”, „Nakarmić kruki”, „Casino Royale”, „Zawieszeni na drzewie” i wiele innych filmów).


Chaplin znika z grobu
Grób Charliego Chaplina i Oony znajduje się na małym wiejskim cmentarzu w Consier-sur-Vevey. Prosta płyta, wokół kwitnące bratki. Nie widać tego na zewnątrz, ale trumna ze szczątkami umieszczona jest pod ziemią w grubym na półtora metra sarkofagu z betonu. To z powodu wydarzenia, które miało miejsce kilka miesięcy po śmierci Chaplina.
Charlie zmarł w swoim domu, w łóżku podczas snu (oryginalny mebel można obejrzeć w sypialni w nowootwartym muzeum), w Boże Narodzenie roku 1977.
Kilka miesięcy po pogrzebie jego szczątki zniknęły z grobu. Złodzieje zażądali od rodziny okupu –  600 tysięcy dolarów. Oona Chaplin odmówiła. Po kilkumiesięcznym śledztwie, podsłuchu telefonów rodziny oraz obserwacji budek telefonicznych w okolicy policja namierzyła sprawców: dwóch mechaników samochodowych – Polaka Romana W. oraz  Gantscho G., Bułgara.
Porywacze wskazali miejsce ukrycia trumny z ciałem. Okazało się, że przez cały czas była zakopana w Corsier-sur-Vevey, w kukurydzy, 2 kilometry od domu.  Polak poszedł do więzienia na cztery i pół roku, Bułgar dostał karę w zawieszeniu (może miał lepszego obrońcę, a może rzeczywiście był opóźniony umysłowo, jak dowodziła obrona). Zresztą to Polak był szefem i pomysłodawcą porwania dla zysku.

Przyznaję, że nie było mi miło słyszeć te opowieść o wykradzeniu zwłok Chaplina tam, na miejscu stojąc nad jego grobem. Przyjemnie za to zrobiło mi się parę dni później, w Genewie w muzeum zegarków Patek. Ale to już zupełnie inna historia…

Komentarze (1):

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*