Zakynthos: wrak statku na słynnej plaży zasłonięty. Zatoka wraku mniej atrakcyjna?

Kategorie: Europa, Podróże świat

Tagi: , , , , ,

Zakynthos ma atrakcję: zatokę wraku, jak nazwano plażę z wrakiem statku.

Jest taka słynna plaża na Zakynthos (jedna z wysp archipelagu na Morzu Jońskim) – z wrakiem statku (zatoka wraku). Płyną tam wszystkie wycieczki, jest w programie rejsów dookoła wyspy. Do plaży nie ma innego dostępu niż od morza. Plażę można ogladać też z góry z punktu widokowego (też piękna)

Dowiedziałam się, że jeszcze tego lata statek w zatoce wraku ma być ogrodzony, tak żeby turyści nie mieli do niego dostępu, potem zabezpieczony i „zakonserwowany”. Obecnie podobno jest już tak skorodowany, że groźny dla podchodzących w jego pobliże turystów. Szkoda, że widoczki nie będą już tak piękne, ale – z drugiej strony – bezpieczeństwo najważniejsze.

A skąd się wziął w tym miejscu wrak? Statek należał do przemytników, ugrzązł na mieliźnie i został odholowany na wyspę. Było to w latach 80. ub. wieku. I stał się jedną z największych atrakcji wyspy. Tak to Grecy przekuli porażkę w sukces marketingowy:  z kupy złomu uczynili produkt turystyczny… a teraz będą płacić, żeby to żelastwo zakonserwować. A piękna bezimienna przez lata plaża na zawsze już pozostanie Zatoką Wraku.

A co do samej wyspy Zakynthos: dla wypoczynku – dobre miejsce, do zwiedzanie – specjalnie nie ma wiele atrakcji historycznych (jeśli ktoś lubi) bo wyspa przeżyła kilka poważnych trzęsień ziemi. Nad głównym miastem, Zakynthos (miasto nosi tę samą nazwę co wyspa) górują ruiny XVII-wiecznej twierdzy. Przypominają burzliwą historię wyspy.

Od średniowiecza rządzili nią bowiem kolejno: władcy Cesarstwa Bizantyjskiego, królowie Sycylii, Turcy, Republika Wenecka, Republika Francuska, znowu Turcja, potem znów Francja, potem przez moment Anglia (czasy napoleońskie i późniejsze, od roku 1864 Grecja, od 1941 Włochy, a w latach 1943 – 1944 na Zakynthos stacjonował Werhmacht. Do Grecji wyspa należy znów od 1944 roku.

Wyspa nie jest duża, można ją spokojnie przejechać rowerem w jeden dzień (wypożyczenie roweru to dobry pomysł, na auto wyspa jest za mała). Po przeciwnej stronie niż miasto Zakynthos znajduje się plaża – rezerwat dla żółwi. Składają w piasku jaja, dlatego nie można wbijać w piasek parasoli ani stawiać leżaków, rower też musiałam zostawić poza plażą. A same żółwie o nazwie caretta caretta (pod ścisłą ochroną) podobno można zobaczyć podczas rejsów wzdłuż wyspy. Tak reklamują się biura zachęcające do rejsów. Ja na rejs popłynęłam, ale żółwi nie widziałam. Nie żałowałam, bo widoki były cudne.

Warto też pamiętać, że piaszczyste plaże to na Zakynthos rarytas. Najczęściej to niewielkie kawałki piasku, czasem nawet kilkudziesięciometrowe, prawie każda ma swoją nazwę. Najsłynniejsza obok plaży wraku jest ta z żółwiami

Z Zakynthos popłynęłam na Kefalinię, o której pisałam tutaj: Kefalinia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*