Henryk Sienkiewicz zmarł 15 listopada w Vevey w Szwajcarii. Równo sto lat temu.


Byłam w Vevey, nie wiedziałam że to niewielkie miasteczko nad Jeziorem Genewskim w taki sposób związane jest z naszym noblistą. Ja jechałam do Vevey żeby poznać szwajcarską historię Charliego Chaplina, który niedaleko stąd osiedlił się z rodziną i spędził tu ostatnie lata życia.(opisałam to tutaj)

A Sienkiewicz? Spacerowałam promenadą nad Jeziorem Genewskim, weszłam do ogrodu zabytkowego hotelu położonego w pobliżu, zobaczylam niewielki pomnik i przeczytałam napis…

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.


Tak, w Vevey przed Grand Hotel du Lac stoi niewielki pomnik Henryka Sienkiewicza. W recepcji w gablotach pomiędzy pamiątkami znajdują się do kupienia książki noblisty. Jeden tytuł – „Quo vadis” po francusku i włosku.
Sienkiewicz zmarł w wieku 70 lat. Cierpiał na chorobę wieńcową.
Jak to się stało, że Sienkiewicz trafił do Szwajcarii? Uciekał przed wojną – a w Szwajcarii razem z Ignacym Paderewskim zorganizował Szwajcarski Komitet Generalny Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. Zresztą – pomnik Paderewskiego też znalazłam w Vevey (właściwie to popiersie) – przy innym hotelu (Des Trois Couronnes), kilkaset metrów dalej.

paderewski-w-vevey
Sienkiewicz zmarł w Vevey, został pochowany w Vevey, ale w roku 1924 jego prochy zostały sprowadzone do Polski i spoczęły w Warszawie, w katedrze św. Jana.

A Vevey to niewielkie (17 tysięcy mieszkańców) miasteczko. Urocze, klimatyczne, od lat chętnie odwiedzane przez turystów i artystów.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Komentarze (3):

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*