Barokowy cmentarz w niewielkiej miejscowości Střílky (czeskie Morawy) to unikat na miarę europejską i dlatego postanowiłam informację o nim dołożyć do mojego bloga, gdzie już wcześniej znalazło się kilka wpisów dotyczących kategorii „tanatoturystyka” (albo dark tourism). Chodzi o turystykę związaną z miejscami śmierci.

Střílky mają barokowy cmentarz, unikalny zabytek z pierwszej połowy XVIII wieku – można przeczytać w przewodnikach. Pojedźcie – to niedaleko miasta Kromieryż (Kroměříž), w kraju zlińskim na Morawach.

This slideshow requires JavaScript.


Cmentarz łatwo znaleźć, znajduje się w centrum wsi – naprzeciw kościoła. Trudno go przeoczyć, bo wznosi się powyżej poziomu ulicy i barokowe ogrodzenie jest doskonale widoczne. Architekt, a był to Ignaz Josef Cyrani von Bolleshaus (1700-1758), celowo ulokował cmentarz na ziemnym tarasie, wykorzystując naturalne nachylenie terenu. Pod powierzchnią zaprojektował rury odwadniajace i system wentylacji. To ma znaczenie dla cmentarza nie tylko takie, że groby nie podmakają ale także…
Spodziewałam się, że na cmentarzu , skoro to zabytek barokowy, znajdę oryginalne nagrobki. No, jeśli już nie barokowe, to może chociaż z XIX wieku. Nic z tego. Tylko współczesne. Do tego kiedy już wejdzie się na cmentarz widać, jak jest niewielki. Nasuwa się pytanie: skoro jest taki stary, gdzie są te wszystkie wcześniejsze pochówki…
A wyjaśnienie jest proste – chodzi o ten system odwadniający i wentylacyjny. Dzięki temu w ziemi tworzy się mikroklimat, w którym zwłoki rozkładają się bardzo szybko (podobno 7 lat – jak przekonuje szefowa miejscowego Stowarzyszenia Ochrony Cmentarza, emerytowana nauczycielka pani Maria Skřítková). Pani Maria, a wcześniej także jej mąż, od lat stara się nie dopuścić do zniszczenia cmentarza. Jest o co walczyć, bo przed laty zaniedbany i niepilnowany cmentarz padał łupem złodziei dzieł sztuki. Wiele z rzeźb zdobiących okalające cmentarz ogrodzenie zostało zrabowanych. Teraz na murach stoją ich repliki. Oryginały (te które ocalały) są pieczołowicie restaurowane, tak samo cmentarna kaplica.
Bo też to właśnie te rzeźby stanowią największą wartość artystyczną i historyczną. Są dziełem Gottfrieda Fritscha Morawskiego (1706-1750), który był uczniem, a później współpracownikiem znanego austriackiego rzeźbiarza George Rafaela Donnera (1693-1741).
Nekropolia powstawała w latach 1730 – 1743, a jej „inwestorem” był właściciel dóbr Střílky Antonin Amand Petřvaldský (1696/62).

Jak podkreśla Maria Skřítková, cmentarz (po czesku hřbitov) jest oryginalny i unikatowy. Nawet jeśli gdzieś w Europie były budowane podobne, to nie zachowały sie w takim stanie. I opowiada o każdej rzeźbie, tłumaczy co przedstawiają poszczególne grupy, jaka jest ich symbolika  ( np. lenistwo, rozrzutność, duma, skąpstwo, ale także ostrzeżenie przed złymi książkami i niewłaściwą rozrywką), zwraca uwagę na szczegóły.
Informacja praktyczna:
Z boku cmentarza znajduje się niewielki budynek, w którym można kupić wydawnictwa i ulotki (także w języku polskim) o cmentarzu,  wrzucić dobrowolny datek na jego restaurację.
Cmentarz otwarty jest dla zwiedzających od maja do października. Jesli ktoś chce szczegółowo usłyszeć o symbolice poszczególnych rzeźb może zamówić przewodnika.
A dla zainteresowanych tematem podrzucam jeszcze stronę: cmentarz barokowy Strilky

I jeszcze polecam tanatoturystykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*