Miesięczne archiwum: Październik 2017

Albania to tysiące schronów, niewielkich grzybków, rozsianych po całym kraju. Pamiątka po Enverze Hodży i jego obsesji o wrogach czyhajacych, żeby podporządkować sobie kraj. I tych schronów nie sposób nie zauważyć, podróżujac po Albanii. Ale oprócz tych niewielkich, były także ogromne przeciwatomowe labirynty. Jeden z nich znajduje się w mieście Gjirokastra (Gjirokastër) na południu.

Czytaj dalej

Albania to turystyczny hit  wakacji 2017. Polacy w tym roku tłumnie pojechali do Albanii. Stało się to głównie za sprawą biur turystycznych, które odkryły tę „nowość”. Ci turyści, klienci biur zatrzymywali się głównie na wybrzeżu – Od Dures na północy po Sarandę na południu. Jak tam jest? Jak wszędzie w takich turystycznych miejscach. No, może jednak małe sprostowanie – właściwie to taki standard turecki albo tunezyjski sprzed kilkunastu lat, w hotelu i na jego terenie czysto, a tuż obok tony śmieci…

Ale wszystko zależy od tego, czego się po Albanii oczekuje. Dla tych, co chcą czegoś innego niż hotel, plaża, bar (swoją drogą, nawet w najgorzej wyglądającym dają bardzo dobrą kawę), czy deptak – proponuję Albanię jeszcze nie skażoną komercją. Na początek Permet.

Czytaj dalej