Karnawał na Maderze. Funchal, 10 lutego 2018 roku. Parada zaczyna się o godz. 21, idzie nabrzeżem – od mniej więcej miejsca gdzie stoi pomnik Christiano Ronaldo (bożyszcze wyspy) do stacji kolejki na Monte. W sumie około kilometra. Widzowie ustawiają się już od 19, żeby mieć dobre miejsce w pierwszym rzędzie przy barierce. Trybuny z miejscami siedzącymi są tylko dla vipów. ale pogoda nie przeszkadza: jest ciepły bezwietrzny wieczór. A już się zastanawiałam, jak to będzie, kiedy zaledwie trzy dni wcześniej, w środę 7 lutego zerwała się wichura która łamała gałęzie, unieruchomiła kolejkę, zatrzymała statki wycieczkowe w porcie i kazała pozamykć szlaki turystyczne w górach. Ale podobno na Maderze tak już jest: pogoda potrafi zmienić się kilka razy w ciągu dnia.

Na karnawał przyjeżdżają tu goście z całego świata. Tutejsza parada należy do najsłynniejszych w świecie. Już wiem dlaczego. Setki uczestników, barwne kostiumy – to robi wrażenie. A najbardziej – że w paradzie na Maderze idą starzy i młodzi, grubi i chudzi…

Sobotnia parada z udziałem około tysiąca tancerzy i tancerek z kilkunastu szkół samby to tylko część, ale najbardziej spektakularna, karnawałowych uroczystości. I wcześniej, i później, aż do Popielca na całęj wyspie (choć głównie w stolicy, w Funchal) odbywają się różne eventy. Np. w poniedziałek wieczorem (12 lutego), na głównej ulicy miasta popisywali się tancerze jednej ze szkół samby, dzień później miała miejsce parada dziecięca, parady szły w Santanie…

Mówią, że oprócz sylwestra (największe na świecie, wpisane do księgi rekordów Guinnessa fajerwerki), karnawał to drugie tak spektakularne wydarzenie na wyspie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*