Jablonex, czyli tęsknota za paciorkami z Jablonca

Kategorie: Europa, Historia, Podróże - historia

Tagi: , , ,

W Muzeum szkła i biżuterii w Jabloncu w Czechach w jednej z gablot znajduje się stara walizka obwoźnego handlarza biżuterią. Eksponat przypominający o czasach, kiedy szklane paciorki produkowane u stóp Gór Izerskich robiły furorę nie tylko na ziemiach czeskich , ale i daleko poza nimi. W Polsce też były popularne. Pamiętają Państwo słowo „jablonex”, które było właściwie synonimem sztucznej biżuterii?


Jablonec (pełna nazwa Jablonec nad Nisou – Jablonec nad Nysą) to niewielkie miasteczko w czeskich Sudetach, tuż przy polskiej granicy. Od Szklarskiej Poręby dzieli je niecałe 40 kilometrów. Dziś liczy około 45 tysięcy mieszkańców. Polakom się kojarzy z jablonexem, sztuczną biżuterią, tak popularną w PRL. Ile w Jabloncu pozostało z kilkusetletniej tradycji produkcji szkła i biżuterii?

Każdego roku w sierpniu w Jabloncu odbywają się kilkudniowe Fragile Beauty – targi i pokazy szkła i biżuterii artystycznej, na których prezentuje się kilkudziesięciu artystów ze swoimi wyrobami, odbywają się pokazy z udziałem finalistek konkursu Miss Czech, można posłuchać koncertów muzycznych, no i oczywiście kupić coś oryginalnego. Ale jeśli nawet turysta nie trafi na targi – zawsze może skorzystać z oferty wielkiego salonu, specjalizującego się w sprzedaży biżuterii i szklanych wyrobów (np. lamp i żyrandoli), a nawet, pod okiem fachowców z salonu, wykonać osobiście naszyjnik albo bransoletkę z materiałów „na wagę”, których ogromny wybór kusi oczy.

Jablonec swoją sławę zawdzięcza istniejącym w tym mieście hucie szkła i fabryce sztucznej biżuterii.

W tym rejonie kwitło hutnictwo szkła już od wielu wieków. Dzięki niemu bogaciły się kolejne pokolenia właścicieli hut, wśród nich Riedelów, szklanych gigantów na tamtym terenie. To dzięki nim także niewielka na początku wieś Gablonz – bo tak brzmiała niemiecka nazwa miejscowości (a trzeba pamiętać że mamy do czynienia z Sudetami, zamieszkałymi w większości przez Niemców) już w XVIII wieku stała się słynna w Europie, a w roku 1866 otrzymała prawa miejskie.

Druga połowa XIX wieku i początek wieku XX to największy rozkwit miasteczka – nowe secesyjne kamienice powstają jak grzyby po deszczu (dla turystów zakochanych w tym stylu architektonicznym Jablonec to prawdziwy raj). Rozwój wydarzeń sprzyja miastu należącemu do austro-węgierskiej monarchii – w roku 1871 wybucha wojna prusko-francuska. Trwa krótko, ale wystarcza do tego, żeby jabloneckie przedsiębiorstwa przejęły te rynki zbytu, które wcześniej kontrolowały skonfliktowane państwa.

W otwartym w 1904 roku muzeum szkła i biżuterii można prześledzić, co produkowano, dla kogo, jakie były trendy. Od paciorków i perełek z barwionego szkła mieni się w oczach…

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Każdy, kto był w Indiach wie, że podstawowym i tradycyjnym elementem stroju hinduskiej kobiety, już od czasów antycznych, jest bransoleta, a właściwie kilka bransolet. To obowiązkowy element biżuterii każdej hinduskiej mężatki, z którym się nie rozstaje – ma przynosić szczęście, odstraszać złe moce, czynić ją bardziej atrakcyjne dla męża. W końcu XIX wieku miliony Hindusek nosiły szklane bransolety z Jablonca, tutejsza fabryka realizowała większość zapotrzebowania na ten towar.

Po pierwszej wojnie światowej zmieniły się granice, Gablonz zmienił nazwę na Jablonec i trafił do niepodległej Czechosłowacji, ale produkcja nadal szła pełną parą. W mieście powstawały kolejne budynki, teraz już modernistyczne (np. ratusz), przedsiębiorcy się bogacili. W końcu lat 30. Sudety, a z nimi i Jablonec zostały zajęte przez nazistowskie Niemcy. A po roku 1945 wszyscy niemieccy mieszkańcy wyjechali i z Jablonca, i z całego regionu. Tę część Czechosłowacji (od roku 1993 już tylko Czech) zasiedlili Czesi.

Ale upaństwowione zakłady dalej produkowały „paciorki”. I zalewały Europę, także Polskę. To wtedy u nas pojawiło się słowo „jablonex”, będące synonimem sztucznej biżuterii, w odróżnieniu od tej prawdziwej, ze złota, srebra, naturalnych szlachetnych kamieni. Jablonec był największym producentem sztucznej biżuterii w świecie!

Dziś nie ma już tych wielkich państwowych zakładów. Zaprzestały produkcji kilka lat temu. Ale w mieście pozostało muzeum i kilkuset drobnych wytwórców, którzy nadal utrzymują się z wyrobu biżuterii.

A propos wytwórców, to czy wiedzieli Państwo że Daniel Swarovski (ten od kryształów Swarovskiego), urodził się i wychował w małej wsi w pobliżu Jablonca? To w Jabloncu od miejscowych rzemieślników nauczył się szlifowania i obróbki szkła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*