Archiwa kategorii: Europa

Albania to tysiące schronów, niewielkich grzybków, rozsianych po całym kraju. Pamiątka po Enverze Hodży i jego obsesji o wrogach czyhajacych, żeby podporządkować sobie kraj. I tych schronów nie sposób nie zauważyć, podróżujac po Albanii. Ale oprócz tych niewielkich, były także ogromne przeciwatomowe labirynty. Jeden z nich znajduje się w mieście Gjirokastra (Gjirokastër) na południu.

Czytaj dalej

Albania to turystyczny hit  wakacji 2017. Polacy w tym roku tłumnie pojechali do Albanii. Stało się to głównie za sprawą biur turystycznych, które odkryły tę „nowość”. Ci turyści, klienci biur zatrzymywali się głównie na wybrzeżu – Od Dures na północy po Sarandę na południu. Jak tam jest? Jak wszędzie w takich turystycznych miejscach. No, może jednak małe sprostowanie – właściwie to taki standard turecki albo tunezyjski sprzed kilkunastu lat, w hotelu i na jego terenie czysto, a tuż obok tony śmieci…

Ale wszystko zależy od tego, czego się po Albanii oczekuje. Dla tych, co chcą czegoś innego niż hotel, plaża, bar (swoją drogą, nawet w najgorzej wyglądającym dają bardzo dobrą kawę), czy deptak – proponuję Albanię jeszcze nie skażoną komercją. Na początek Permet.

Czytaj dalej

Buchlovice, południowe Morawy. Cesarstwo Austro-Węgierskie. Koniec lipca 1914 roku. Niedługo zacznie się pierwsza wojna światowa. Dla właściciela zamku Buchlovice, hrabiego Leopolda Berchtolda to wyjątkowo gorączkowy okres. Leopold Berchtold to minister spraw zagranicznych Austro-Węgier. Niedawno w serbskim Sarajewie zginął z rąk zamachowca austriacki następca tronu arcyksiążę Ferdynand i jego małżonka Zofia.  Dlatego w Buchlovicach minister Berchtold przygotowuje ultimatum dla Serbii. Takie, żeby było przez nią nie do zaakceptowania. Wyśle je potem telegrafem Najjaśniejszemu Panu Cesarzowi Franciszkowi Józefowi do akceptacji. Nieprzyjęcie ultimatum przez Serbię spowoduje wypowiedzenie jej wojny (jego tekst także przygotowuje minister Berchtold) , a potem ruszy  domino… Tak zaczęła się pierwsza wojna światowa. Wielka Wojna.

Czytaj dalej

Barokowy cmentarz w niewielkiej miejscowości Střílky (czeskie Morawy) to unikat na miarę europejską i dlatego postanowiłam informację o nim dołożyć do mojego bloga, gdzie już wcześniej znalazło się kilka wpisów dotyczących kategorii „tanatoturystyka” (albo dark tourism). Chodzi o turystykę związaną z miejscami śmierci.

Czytaj dalej

Kiedy jedzie się na południe Europy, nieważne – pociągiem czy autem, tuż po przekroczeniu polsko-czeskiej granicy widzi się potężne schrony. Są w okolicy Bohumina, są widoczne z okien pociągu na trasie od Zebrzydowic do Bohumina. Czasami całkiem duże, czasami tylko pozostałości, ale czarakterystyczna konstrukcja obiektów nie pozostawia złudzeń, jakie było ich przeznaczenie. To oczywiście część czechosłowackich przedwojennych umocnień, które powstawały w latach 1935 – 1938 (a plan ich budowy był rozpisany aż do lat 50.) i miały chronić Czechosłowację przed Niemcami, ale także Polską i Węgrami.

Czytaj dalej

Przed muzeum transportu w Lucernie stoi ogromna metalowa tarcza. Ma 10 metrów średnicy, waży 2700 ton. To jedna z głowic, które służyły do wydrążenia najdłuższego i najgłębszego tunelu na świecie – 57-kilometrowego kolejowego bazowego tunelu św. Gotarda w Szwajcarii. (Gotthard Base Tunnel).

Czytaj dalej

Kiedy pociąg wyjeżdża z tunelu Gottharda (najnowszy kolejowy tunel szwajcarski, tzw. bazowy, oddany do użytku w 2016 roku, jednocześnie z długością 57 km najdłuższy obecnie tunel świata), podróżni czują się, jakby przejechali do całkiem innej strefy klimatycznej. Jeszcze pół godziny temu, po tamtej części Alp niebo było zachmurzone, padał deszcz, wokół ośnieżone szczyty, a tutaj – słońce i temperatura jak w środku lata. I architektura też taka jakby inna, śródziemnomorska… Wjechali do włoskiego kantonu – Ticino. Za moment przed nimi stolica tego kantonu – Bellinzona. Ciągle jesteśmy w Szwajcarii, ale tutaj najczęściej słyszanym językiem na ulicy jest włoski, takie same też będą napisy na budynkach.

Czytaj dalej

KOVOZOO. Adres: Stare Mesto (Staré Město ), ulica Brneńska, Czechy. Właściwie to przemysłowe przedmieścia. Jestem w samym środku dużego zakładu przemysłowego – kiedyś była tu cukrownia. Na początku mam wrażenie chaosu: wokół jeżdżą ciężarowe auta, budynki mnie otaczające to pozostałość po dawnej epoce, wyglądają trochę jak magazyny. Po katach stosy złomu, jakieś wraki. Ale przecież przyjechałam tu na wycieczkę! To ma być atrakcja turystyczna?!

Czytaj dalej

 

Blažej Santini-Aichel jeden z najwybitniejszych i najbardziej oryginalnych architektów barokowych, twórca tzw. barokowego gotyku urodził się przed 340 laty, 3 lutego 1677 roku w Pradze, w rodzinie włoskiego kamieniarza.(zmarł 7 grudnia 1723 r). Okragła rocznica urodzin to okazja do przypomnienia jego dzieł (a zachowało się w Czechach ich całkiem sporo) i zaplanowania np. wycieczki ich śladem.  – Santini projektował najczęściej budowle dla zakonów, ale niekiedy także dla szlachty. Nadawał wyjątkowy charakter nie tylko okazałym obiektom, lecz również małym kapliczkom czy kościółkom. W swych projektach w genialny sposób łączył znajomość matematyki, geometrii, numerologii i symboliki katolickiej. W ciągu 23 lat pracy zaprojektował niemal sto budowli sakralnych, pałacowych i gospodarczych – informują Czesi z Czech Tourism i proponują dziesięć miejsc na wycieczki szlakiem dzieł tego słynnego architekta.

Czytaj dalej