Archiwa tagu: blog Anna Ładuniuk

Barokowy cmentarz w niewielkiej miejscowości Střílky (czeskie Morawy) to unikat na miarę europejską i dlatego postanowiłam informację o nim dołożyć do mojego bloga, gdzie już wcześniej znalazło się kilka wpisów dotyczących kategorii „tanatoturystyka” (albo dark tourism). Chodzi o turystykę związaną z miejscami śmierci.

Czytaj dalej

Sezon na truskawki w pełni. Mój ulubiony owoc. Polskie truskawki. Dlatego kiedyś przejeżdżając przez Korycin (Podlasie) ucieszyłam się, że mają tam pomnik poświęcony truskawce.

Okolice Korycina to zagłębie truskawkowe, a w samej wsi od 2008 roku organizowane są tradycyjne Ogólnopolskie Dni Truskawki.

Korycin słynie jeszcze z innego produktu: to ser koryciński, ale on jeszcze swojego pomnika w Korycinie nie ma.

Krumlov, Lednice, Hluboka – to najpopularniejsze czeskie zamki. Odwiedziło ich w ubiegłym roku najwięcej turystów – podał czeski Narodowy Instytut Zabytków.  A wszystkie czeskie zamki i pałace, zarządzane przez Narodowy Instytut Zabytków zwiedziło ponad 5 mln osób. To rekord. Miałam w tym rekordzie swój udział – byłam w 2015 eoku w zamku Raduń koło Opavy, o czym napisałam tutaj: Zamek Raduń na czeskim Śląsku, oraz Hradec nad Moravici  (niem. Grätz, polski Grodziec Gołęszycki), przez wiele lat związany z rodziną Lichnovskich, która miała też dobra na terenie Polski (np. Krzyżanowice).  To bardzo ważna arystokratyczna rodzina, polityków, mecenasów artystów, literatów.

Czytaj dalej

Lucerna to bardzo ładne miasto, atrakcyjne dla turystów. Ale to przecież w Szwajcarii nic nowego. Ale to, co zwraca szczególną uwagę, to wyjątkowo duża liczba polichromii na murach miejskich kamienic. Tak jakby ich właściciele wprost prześcigali się, kto będzie miał ładniej wymalowaną fasadę.

Czytaj dalej

Czerwionka Leszczyny ma produkt, dzięki któremu do miasta mogliby przyjeżdżać turyści. Nie tylko zresztą ze Śląska. To osiedle patronackie kopalni Dębieńsko  z początków XX wieku. Ponad sto familoków z czerwonej cegły. Niewiele jest już na Śląsku tak dobrze zachowanych osiedli robotniczych.

Czytaj dalej

Girona może pochwalić się ponad dwoma tysiacami lat historii, sięgającą czasów rzymskich. Ma jedną z największych zachowanych średniowiecznych dzielnic żydowskich w Europie położoną na jednej z najlepiej zachowanych starówek na Półwyspie Iberyjskim. Czemu więc na prawie każdej stronie internetowej o tym mieście, w każdym przewodniku, znajduję zdjęcia tych XX-wiecznych domów? Sama też mam w swoim fotograficznym archiwum takie zdjęcie.Popatrzcie na zdjęcie powyżej. To właśnie o nie chodzi. W przewodnikach znajdziecie opisy, że to jeden z najbardziej rozpoznawalnych kadrów Girony – kolorowe fasady domów na nabrzeżu rzeki Onyar.

Czytaj dalej

Jest wczesny świąteczny, majowy ranek. Jedziemy przez Puszczę Knyszyńską, trasą z Krynek do Supraśla. Czas zatrzymać się na parę minut, rozprostować kości, chwilę odpocząć. Po prawej stronie widzimy obszerny i pusty parking. Zjeżdżamy z drogi…

 

Czytaj dalej

Polskie schrony Obszaru Warownego „Śląsk”. Było ich około 180 wzdłuż granicy z Niemcami, od Niezdary na północy po Wyry na południu. Prawie 60 kilometrów fortyfikacji. Do dziś zachowała się większość z nich. W jakim stanie – to już zupełnie inna historia.

Czytaj dalej

 

Liw to niewielki XV-wieczny zamek na Mazowszu (niedaleko Węgrowa), dawna strażnica na wschodniej granicy księstwa mazowieckiego. Teraz to odbudowana wieża, przed nią parterowy murowany dwór z przełomu XVIII i XIX wieku, trochę tzw. trwałych ruin wokół. W środku niewielkie muzeum. W latach 30. ubiegłego wieku były w tym miejscu tylko ruiny. I pewnie nie byłoby dziś nawet śladu po zamku, gdyby nie pewien Polak, który kiedyś tak skutecznie przekonał esesmana Gramssa, że ten nie tylko nie rozebrał ruin, ale nawet polecił odbudowę zamku.

Czytaj dalej