Archiwa kategorii: Bez kategorii

Jutro, czyli w piątek 15 sierpnia zaczyna się tzw. długi weekend. To zaledwie 3 zamiast 2 dni zwykłego weekendu. W piątek, zaledwie przez jeden dzień, sklepy są nieczynne, bo jest święto, ale dziś wydaje się, że już szykuje się jakaś wojna, bo ludzie masowo ruszyli do sklepów. Ten, kto chce kupić tylko chleb i mleko musi się przygotować na wielkie kolejki i czas zmitrężony w tłumie klientów. W dodatku ludzie kupują wielkie ilości rzeczy, kiełbas, wędlin, mięsa, napojów rozmaitych, chleba, czyszcząc półki sklepowe do cna. Personel nie nadąża z wykładaniem towaru. Może pół województwa będzie grillować przez cały weekend, nie wyściubiając nosa z działki? Mam nadzieję, że spojrzeli w prognozę pogody, bo zapowiadają deszcz i temperaturę maks. 20 stopni Celsjusza.

– Dziś nie można kupić pieczywa i mięsa, tzn. można jak się ma czas stać w kolejce na 30-40 osób – opisuje próbę dokonania zakupów w sosnowieckim Kauflandzie Katarzyna. –  Do tego jeszcze po kilkanaście osób z wyładowanymi po brzegi wózkami przy kasach… Ludzie wyrywają sobie mięso w tackach przy lodówkach, wózki miały prawie drogową kraksę. Parking przed sklepem totalnie nabity, nie ma szans wjechać. Szaleństwo.

KA140814LN_100

Katarzyna ostatecznie skapitulowała i postanowiła, że pójdzie w piątek do Żabki albo osiedlowego sklepu, które – jak powszechnie wiadomo – są czynne nawet w święta państwowe i kościelne.

 

Możliwe, że to ostatnie wyprzedaże w sklepach kilku marek odzieżowych w Polsce. Plotki głoszą, że wkrótce tacy potentaci jak amerykański GAP czy niemiecki Esprit całkowicie wycofają się z Polski. Nie dziwi mnie to, bo zarówno tu i tu ubrania są dość drogie jak na polską kieszeń. W dodatku GAP ma bardzo dziwną rozmiarówkę, np. koszulki są tutaj bardzo duże, nawet rozmiar S byłby w zwykłym sklepie oznaczony jako M albo L; wzory też nie są zbyt ciekawe. Ubrania z Esprit nawet prezes grupy EMPiK, która jest przestawicielem tej firmy, w Polsce określił jako nudne. Ja bym nie była tak kategoryczna, bo znalazłam tam kilka fajnych, w sumie klasycznych rzeczy. Oczywiście na wyprzedaży, bo normalne ceny przyprawiają o zawrót głowy.

gap1

GAP wprowadził się do Polski niedawno, w woj. śląskim ma tylko jeden sklep, w Silesia City Center w Katowicach

Za to zarówno w przypadku GAP-a, jak i Esprit warto pobuszować w nich w czasie wyprzedaży, bo czasem drastycznie schodzą z ceny. W Esprit ostatnio kupiłam koszulki (takie raczej na wakacje) za 15 zł sztuka, w GAP-ie upolowałam biały T-shirt w granatowe gwiazdki za 35 zł (normalna cena to 79 zł – przesada). Na razie jednak w tych sklepach, przynajmniej w Katowicach, nie widać paniki, bo obniżki są, ale nie jakieś drastyczne.

esprit

Jedyny w woj. śląskim sklep Esprit jest w Silesia City Center w Katowicach. Za to sklepy tej marki można znaleźć też w czeskiej Ostrawie

Jeśli rzeczywiście te dwie firmy wycofają się z Polski, to dołączą do innych marek, które jakoś nie znalazły sobie u nas miejsca, by wymienić chociażby niemiecki s.Oliver (teraz dostępny tylko w multibrandowych sklepach typu Van Graff czy Peek&Cloppenburg), duńskie Jackpot i Cottonfield (tej samej firmy, tylko pierwszy był dla kobiet, a drugi dla mężczyzn), szwajcarski Charles Vogele, amerykańska Nine West. Z innej niż odzieżowe branży: Flo z artykułami wyposażenia wnętrz.

Syn koleżanki, na co dzień mieszkający w Stanach Zjednoczonych, w czasie swojej ostatniej wizyty u mamy był zachwycony naszymi centrami handlowymi. Bo tu jest tak ładnie, czysto, a przede wszystkim wszystko jest… nowe! Nie tak jak w USA, gdzie zwykłe (czyli nie te w samym centrum Nowego Jorku czy innych wielkich miast) miejsca rozkoszy zakupowych mają po 20 czy 30 lat, dawno nie były remontowane i generalnie nie porażają estetyką.

Czytaj dalej

Sieć Tesco uruchomiła właśnie w swoim sklepie w Gliwicach pierwszy w Polsce samodzielny punkt znanej już usługi „Zamów i odbierz”, wyposażony w mini-magazyn, chłodnię i mroźnię. Zakupy zamówione przez internet można samodzielnie odebrać z tego punktu nie wysiadając z samochodu.

Czytaj dalej

Nowy katalog IKEA 2014 już jest. A Słoiki* robią coraz większą karierę.Teraz pojawiły się nawet jego okładce. Jest tam naprawdę armia słoików, a właściwie weków, z ogórami, marchewą, pietruszką, a nawet cytrynami. Trochę dziwne, że na okładce nowego katalogu IKEA zamieściła pomieszczenie przypominające piwnicę…

Czytaj dalej

Ostatnie dni wyprzedaży to dla mnie okazja przede wszystkim do kupienia sobie paru par butów. Rozmiar stopy mam nietypowy, bo aż 41, ale już dawno przestałam się tym martwić. Owszem, w wielu sklepach nie uświadczysz szpilek albo fajnych botków w tym rozmiarze (ale to już temat na osobny wpis), ale za to w tych, w których są takie rozmiary, zwykle w czasie wyprzedaży zostają najdłużej i osiągają najniższe ceny. Kilka razy udało mi się kupić buty w sklepach marek, do których zwykle nie zaglądam, bo ceny są tam z kosmosu, za 30 albo nawet 20 proc. ich pierwotnej ceny. Tylko dlatego, że są w niepopularnym rozmiarze 41.

W tym tygodniu zamierzam zaplować na buty w Czechach, a konkretnie w Ostrawie, gdzie autostradą (z małym, ale denerwującym objazdem mostu w Mszanie) można dostać się samochodem z Katowic w nieco ponad godzinę. W czwartek 15 sierpnia, gdy w całej Polsce centra handlowe są nieczynne z powodu święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, w Czechach można spokojnie wybrać się na zakupy, unikając weekendowego tłoku. Przetestowałam to już w Boże Ciało w tym roku. Na ten sam pomysł wpadło też sporo rodaków, bo w Ostrawie język polski można było usłyszeć częściej niż czeski.

Czytaj dalej