Czemu nie chcecie oglądać naszych drogich piłkarzy?

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , ,

76 procent – średnio tyle swojego budżetu kluby ekstraklasy przeznaczają na wypłaty dla piłkarzy. To najwyższe wskaźnik w europejskich krajach (dla porównania w Niemczech 51 procent, w Hiszpanii 60, Anglii 70, Francji 74, a we Włoszech 75). Raport o polskiej ekstraklasie 2012 przygotowany przez firmę Deloitte Polska, to lektura niezmiernie interesująca i pokazująca skalę finansowego zdemoralizowania, jakie od wielu lat panuje w nad-wiślańskim futbolu, w którym prywatne kluby najchętniej wyciągają ręce po publiczne pieniądze.

Wśród śląskich klubów we wspomnianej na wstępie kategorii dość rzetelnie wyglądają Ruch Chorzów i Piast Gliwice z odpowiednio 60 i 61 procentami, czyli dokładnie tyle, ile wynosi poziom wzorcowy, Podbeskidzie sięga 70 procent, czyli stanu ostrzegawczego, natomiast Górnik znalazł się towarzystwie, które na płace wydało więcej niż w ogóle zarobiło! Obok zabrzan – 109 procent – widnieją tam Cracovia 108, Polonia Warszawa 110, Pogoń Szczecin 112, Korona 123 i Widzew 149! Jak widać to przeinwestowanie bynajmniej nie przekłada się na oszałamiające wyniki sportowe…
Nasze kluby solidarnie znalazły się za to wśród tych o najniższym poziomie wynagrodzeń (Piast był pod tym względem ostatni w ekstraklasie , poniżej 8 milionów rocznie,najhojniejszy Górnik przekroczył 15). W sumie cała czwórka wydała mniej niż Legia (ponad 4 0 mln).
Przychody całej ekstraklasy wyniosły 353 miliony zł, o 3 procent mniej niż w 2011. Największe rezerwy tkwią we frekwencji – w Polsce średnia na mecz to 8,4 tysiąca, siedem razy mniej niż w Anglii, gdzie w dodatku przychód z jednego dnia meczowego jest… 46 razy większy! I to zastanawia najbardziej: czemu polscy kibice nie chcą oglądać tak hojnie opłacanych piłkarzy? No czemu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*