Miesięczne archiwum: Grudzień 2013

Prezes warszawskiej Legii słynie z poczucia humoru, podobnie zresztą jak jego piłkarze dostarczający nie lada rozrywki swoim rywalom w Lidze Europejskiej. Teraz Bogusław Leśnodorski znów błysnął żartem, proponując, by cała ekstraklasa zapadła w zimowy sen, ponieważ wojewoda zamknął mu stadion.
Nawiasem mówiąc rzuca się w oczy brak konsekwencji – jakoś nie obił mi się o uszy podobny apel prezesa mistrzów Polski o przedwczesne zakończenie rozgrywek wspomnianej Ligi Europejskiej, gdy UEFA zamknęła Legii stadion na mecz z Apollonem…

Kopanie leżącego to żadna sztuka. Ale w tym przypadku leżący też kopie i jeszcze mu za to płacą. I to nadzwyczaj hojnie. Każdy, kto ogląda mecze ekstraklasy wie, że piłkarz to w naszym kraju zawód najbardziej przepłacany biorąc pod uwagę wysokość wypłat w stosunku do umiejętności.
Przecież za taką nieudolność, jaką zaprezentował wczoraj Fabian Pawela, marnując tysiącprocentową okazję w meczu Podbeskidzia z Zawiszą to piłkarz – niezależnie od końcowego wyniku – powinien wpłacić do kasy równowartość premii, jaką drużyna otrzymuje za zwycięstwo. A to przecież tylko jeden z mnóstwa przykładów…
Ponieważ piłkarzom specjalnie trenować się nie chce – co przyznał w niedawnym wywiadzie Daniel Łukasik, kilkukrotny reprezentant Polski (nie jest to obecnie wielką sztuką) i gwiazdeczka mistrzów Polski – muszą szukać alibi.Stąd te zabawne przydeptywanie murawy, poprawianie sznurowadeł, rozmasowywanie łydek i narzekania na sędziego.
A gdy już tak się akurat złożyło, że trawa była równa jak stół, najbliższy rywal kilkadziesiąt metrów dalej, a bramka, w której nie zmieściła się piłka, pusta i wielka, pozostaje jeszcze pech.

Nie, panowie piłkarze. Pech nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu większość z was nie powinna grać tam, gdzie gracie i zarabiać tyle, ile zarabiacie. Bo jak już przestajemy się z was śmiać robi się nam wstyd. Jak na przykład za Legię w Lidze Europejskiej.

Nie jest z nami najgorzej. Z nami, to znaczy z normalnymi kibicami. Każdy, kto miał na stadionie Piasta okazję usłyszeć, jak tłum skanduje pod adresem szukających rozróby kiboli „debile, debile” musiał czuć się tą reakcją zbudowany. Rewolucja pikników, o której pisałem w 2011 roku najwyraźniej nadal się tli, a może nawet ponownie rozpala.
Budzący emocje pomysł komendanta głównego policji, by do końca sezonu zakazać wyjazdów na mecze kibicom gości może być w tej rewolucji istotnym wsparciem. Wie o tym każdy, kto miał okazję podróżować z kibolami jakimkolwiek środkiem tak zwanego publicznego transportu
Czytaj także
http://slaskie.naszemiasto.pl/artykul/908399,rafal-musiol-o-rewolucji-na-pilkarskich-trybunach-piknikowa,id,t.html
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/921742,ochrona-kiboli-kosztuje-policje-ponad-34-mln-zl-dane-kgp,id,t.html
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/919902,szokujacy-wydatek-ochrona-kiboli-kosztuje-policje-27-mln-zl,id,t.html