Dlaczego prezydent Komorowski nie może zjeść śniadania z Dominikiem Pańką?

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , ,

Politycy lubią sport. Zwłaszcza tuż przed wyborami i zwłaszcza zwycięzców. Cóż bowiem lepiej wygląda na zdjęciach niż wspólne, niemal domowe śniadanie, z bohaterami masowej wyobraźni. Także prezydent i premier mają w zwyczaju łamianie się chlebem i stukanie ugotowanym na twardo jajeczkiem a to z siatkarkami, a to z piłkarzami ręcznymi, a to skoczkami, w zależności od mody i pory roku. Wszystko oczywiście podlane jest stosownym luzem i połączone z tradycyjną wymianą koszulek (z paczek a nie z grzbietów na szczęście lub nieszczęście, w zależności od gustów oglądających).

Ostatnio pojawił się jednak jeden wyjątek – mianowicie Dominik Pańka. Chłopak spełniający wszystkie kryteria wspólnego śniadania – odnosi sukcesy bez precedensu, pokonuje setki rywali na raz, kojarzą go już daleko poza granicami Polski, a w dodatku staje się bajecznie bogaty i to na tyle, że rachunek za posiłek z VIP-em mógłby sam zapłacić i nawet by tego nie odczuł. A jednak do takiego stołu nie został i pewnie nie zostanie zaproszony. Skąd ten szlaban? Ano stąd, że jego polem do popisu jest stół niestety pokerowy. Tymczasem politykom poker kojarzy się z hazardem, hazard z aferą, afera z przegraną, a przegrana z wyborami. Na wszelki wypadek kilka lat temu wylali więc dziecko z kąpielą, zaostrzając ustawę w taki sposób, że ucierpiał zarówno budżet państwa, jak i wiele dziedzin, m.in. sport, którego odcięto od jednego z największych, nielicznych już przecież, źródeł skłonnych go współfinansować.
Tak całkiem serio – Pańka pewnie za śniadaniami z VIP-ami nie tęskni. Oni za nim może też nie, bo mógłby ich ograć nawet bez kart. Ale wygrywając wielkie turnieje w krajach, gdzie wolno mu to zrobić legalnie, pokazuje kolejny absurd polskiej rzeczywistości udającej, że jeśli czegoś się nie dostrzega, to tego z pewnością nie ma.

Komentarze (4):

  1. Avatar
    mgr WaldemaR

    „że jeśli czegoś się nie dostrzega, to tego z pewnością nie ma.”

    Tak jak z Tematyka Slaska: warszawa zamyka oczy, uznaje ze nie istneijemy i mysli, ze problem sie zakonczyl. :-))

    1. Avatar
      Małopolanin

      A czym Śląsk różni się od reszty kraju? Dlaczego zawsze twierdzi, że jest taki inny. Chcecie iść do Niemca to zorganizujcie sobie plebiscyt i z bani… Tylko zabierzcie ze sobą Sosnowiec…

  2. Avatar
    zak1953

    Pan Bronisław Komorowski – prezydent najjaśniejszej RP także nie jest orłem w przestrzeganiu prawa stanowionego w państwie, które reprezentuje na najważniejszym fotelu. Młody pokerzysta nie przestrzega tego prawa poza granicami Polski. Pan prezydent czyni to w kraju, przebija więc młodzieńca w kreatywności podejścia do prawa. Mogą więc spokojnie spożyć wspólnie proszone śniadanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*