Matko, ale wyniki! TVP się chwali, ale jaka jest, każdy słyszy…

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , ,

Nie ma w czasie igrzysk dnia, by na redakcyjnego maila nie przyszła wiadomość, w której TVP chwali się wynikami oglądalności relacji z igrzysk. Liczby robią wrażenie, ponad dziesięć milionów widzów tu, kilkadziesiąt procent udziału w  widowni tam, rekord taki, rekord inny. No po prostu, jak wrzeszczał komentator łyżwiarstwa szybkiego, matko jedyna! Co za wynik!
Jest jednak w tym samozachwycie haczyk, a nawet hak, skrzętnie w tych entuzjastycznych raportach przemilczany. Otóż tym razem, po raz pierwszy od wielu lat, TVP ma na tę olimpijską zabawę monopol. Czyli zero konkurencji. Widz ma więc prawo wyboru: albo publiczna, albo nic (no, chyba, że wynajdzie niemieckojęzyczną stację, która pachnie amatorszczyzną, bo znacznie częściej pokazuje wyczyny sportowców niż gości w studiu i proszki do prania). Dla TVP igrzyska w Soczi to po  prostu prawdziwa podróż do przeszłości, z tą różnicą, że zamiast dwóch kanałów, ma do dyspozycji trzeci, ze sportem w nazwie, za to z tym podobieństwem, że pewnego dnia zamiast żywego obrazu pojawiła się plansza informująca o awarii.
Gratulując telewizji wiekopomnych olimpijskich osiągnięć zastanawiam się, jak wyglądałyby wyniki, gdyby w prowadzonych badaniach przewidziano rubrykę „liczba widzów wyłączających dźwięk”. Jedno jest pewne:  byłyby bardziej miarodajne, bo jaki obraz jest każdy widzi, ale jaka prawdziwa TVP każdy słyszy. Niestety…

Komentarze (2):

  1. Avatar
    Mikołaj

    Jest pan w dobrej formie, znowu pod prąd i znowu słusznie. TVP i jej komentatorzy to przykład amatorszczyzny wielu nie ma wiedzy o sporcie jaki komentuje i nadrabia to wrzaskiem a wszystko służy tylko promowaniu własnej osoby. sportowcy są tylko dodatkiem

Pozostaw odpowiedź Rafał Musioł Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*