W Ruchu jak w soczewce skupia się futbolowa ekonomia po polsku

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , ,

D wa miliony złotych – tyle obiecał prezes Ruchu Chorzów swoim piłkarzom za wywalczenie tytułu mistrzowskiego. Niewykluczone, że to najwyższa tego typu umowa w ekstraklasie, ale chyba także sam Dariusz Smago-rowicz zdaje sobie sprawę, że nawet gdyby obiecał wszystkim po willi z basenem nie byłoby to obciążone nadmiernym ryzykiem konieczności wywiązania się z tych deklaracji.
Załóżmy jednak, że cud w ekstraklasie następuje. I co? I piłkarze wyciągają ręce po  należne im profity. Tymczasem niedawno szef Niebieskich pochwalił się publicznie spłaceniem zaległości wobec zawodników, po czym okazało się, że pieniądze na ten cel – w sumie ponad 3 miliony złotych -pożyczył pod weksel in blanco. Ten dług z kolei zamierza spłacić kasą, jaką obiecało Ruchowi miasto (2 miliony złotych) oraz wygraną (kolejne 2 miliony) w  przetargu, który – uwaga! – zostanie przez Chorzów rozstrzygnięty dopiero 21 maja. Rodzą się więc pytania: skąd szef klubu wie, że ten przetarg wygra? I jak spłaci pożyczkę jeśli okaże się, że jednak nie wygrał?
A gdyby do tych ekonomicznych łamańców doszła premia za mistrzostwo? Byłby dramat. W tym miejscu warto przypomnieć, że ostatnie wielkie problemy finansowe prezes Smagorowicz tłumaczył rozgorączkowaniem, jakie zapanowało po  zdobyciu przez Ruch wicemistrzostwa w sezonie 2011/12. Czyżby nie wyciągnięto z tamtej historii żadnych wniosków? Amoże i tak wszyscy zdają sobie sprawę, że nie tylko chorzowski, ale i cały polski futbol opiera się na gruszkach rosnących na wierzbach?

Komentarze (1):

  1. Avatar
    mike tyson

    Żenujący wpis. Wiele klubów otrzymuje pieniądze z tytułu promocji miasta. Kto bardziej promuje miasto niż Ruch? A co do premii, to nie jest najwyższa w ekstraklasie. Skąd prezes wziąłby pieniądze? Odpowiedź jest prosta, ale jak widać nie dla wszystkich. Premie ustalone przez Ruch są identyczne, jak te które kluby z miejsc 1-3 otrzymują od ekstraklasy i t-mobile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*