Leżącego się nie kopie, więc podczas tego mundialu o TVP pisać już nie zamierzałem. A jednak czasem człowiek nie chce, ale musi…
Bo można pominąć milczeniem poziom komentatorów, można też udawać, że Studio Plaża nie ściga się na głupotę z Piątym Stadionem. Wystarczy przecież wyłączyć dźwięk.
Chcąc śledzić mundial nie sposób jednak wyłączyć obrazu. No, chyba, że jest się samą TVP. Bo to ona ucina przekaz z meczów zaraz po  gwizdku sędziego, odbierając widzom radość zwycięzców i  łzy pokonanych. Czy naprawdę już wtedy musimy oglądać gadające psy i modelki udające przeciętne gospodynie domowe? Przecież ten czas można nadrobić odbierając go zanudzającym widzów niemal na śmierć ekspertom. A może po finale, zamiast wręczenia najcenniejszego piłkarskiego trofeum, też zobaczymy serwisanta ze współczuciem pochylającego się nad bębnem pralki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*