Dlaczego TVP udaje, że Ruch nie istnieje?

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , , ,

Wracając z meczu w Zabrzu usłyszałem zabawną anegdotę o jednej z  przedmeczowych konferencji prasowych śląskiego klubu. Otóż odbyła się ona na stojąco, ponieważ na dwudziestu reporterów przypadały bodaj cztery krzesła. Rzecznik klubu zapytany, czy klub nie posiada więcej siedzisk odpowiedział „Oczywiście, że tak, ale nie mam  zgody zarządu na ich użycie”.
Ostatnio wygląda jednak na   to, że szefowie klubów mają na  głowie poważniejsze sprawy  niż troska o meble. Najlepszym przykładem jest chorzowski Ruch – pozyskanie do  współpracy PGNiG wstrząsnęło śląską piłką i pokazało, że jednak można przełamać impas w podobnych rozmowach, o których wciąż się słyszy, ale z których nic konkretnego zazwyczaj nie wynika.
Niebiescy przy okazji udowodnili, że sukces sportowy może być w  takich negocjacjach kluczem otwierającym skarbonkę. Rewelacyjna seria w eliminacjach Ligi Europejskiej z  pewnością została zauważona także w kręgach biznesowych, może więc po latach chudych przyjdą w końcu lata tłuste?
A tak na marginesie występów Ruchu w LE – doprawdy trudno zrozumieć dlaczego TVP tak konsekwentnie ignoruje mecze chorzowian, udając, że Polskę reprezentuje w tych rozgrywkach jedynie Legia. Dopóki mistrzowie Polski bili się o  Champions League byłem w stanie  jakoś to zrozumieć, ale  teraz zakrawa to na działanie z  premedytacją. I jestem ciekawy, co zrobiłaby Publiczna, gdyby Ruch awansował do fazy grupowej, a Legii powinęła się noga…

Komentarze (1):

  1. Avatar
    Wierny kibic Ruchu

    Tak,to ciekawe,a zarazem oczywiste spostrzeżenie o transmisjach telewizji polskiej.
    Ale tak działa telewizja publiczna i prywatna.
    Gdy patrzę na mecze Ekstraklasy,to czasami odnoszę wrażenie,że najważniejsza jest dla nich Legia,potem długo,długo nic,a potem cała reszta.
    Uważam jednak,że jest to konsekwencją skumulowania central wszystkich instytucji i przedsiębiorstw prywatnych w Warszawie.
    Nawet Zarząd Browarów tam się znajduje,chociaż z piwowarstwem Warszawa jest całkiem na bakier,czyli nie posiada browaru.
    Czy to wszystko jeszcze jest normalne?
    Kiedyś ,za tych niedobrych czasów preferowano zasadę Centralizmu Demokratycznego,ale dlaczego jeszcze dzisiaj?
    Jednak to sprawa polityki.
    Z mojej strony Ruchowi życzę sukcesu w Kijowie.Ale nawet jeśli tam przegra walcząc ambitnie będę z mego klubu dumny.
    Trzymając kciuki za moją drużynę cieszę się,że chociaż Radio Katowice będzie ten mecz transmitować na żywo.Będzie jak za dawnych lat,gdy telewizji u nas nie było.
    Tylko czy my naprawdę żyjemy w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku-Telewizjo Polska???
    Polska??czy Warszawska??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*