Dlaczego polscy siatkarze grają w najmniejszej hali we Wrocławiu? Bo tak podobno chciał właściciel Polsatu Zygmunt Solorz. A dlaczego Solorz zakodował kibicom transmisje z mistrzostw? Bo – znów podobno – zmusiły go do tego siły wyższe, które storpedowały gotową do podpisu umowę jego stacji  z  państwowym Orlenem. Pieniądze z tego kontraktu miały pozwolić  na  zbilansowanie przedsięwzięcia  i  MŚ trwałyby w kanałach otwartych.
Takie wieści/plotki też są częścią polskiego mundialu. W  dodatku częścią polską wybitnie, skoro sport znów się miesza z układami i polityką.
Od podobnych klimatów nie uciekniemy nawet w przypadku sukcesu reprezentacji. Bo wtedy zawodnicy będą głaskani właśnie przez polityków,  którzy o sporcie przypominają sobie wtedy, gdy można coś na nim ugrać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*