Trudno uciec od skojarzeń. Gdy dziesięć lat temu zatrzymano pierwszą osobę w akcji, która później ujawniła szokującą skalę korupcyjnego procederu, ówczesny prezes PZPN, Michał Listkiewicz, mówił o jednej czarnej owcy.
Wczoraj, gdy w Szwajcarii policja przeprowadziła spektakularną akcję zatrzymania sześciu prominentów z  FIFA, ten sam Listkiewicz oświadczył, że to efekt wyboru niewłaściwych ludzi przez państwa Ameryki Południowej i Środkowej. Dodając, że ani Sepp Blatter, ani europejscy członkowie UEFA, nie mieli na to żadnego wpływu.
FIFA od lat funkcjonuje jak samodzielne imperium. Niejednokrotnie, także w kontekście Polski, groziła państwom, że w przypadku ingerencji rządów w krajowe związki, kluby i reprezentacja zostaną wykluczone z rozgrywek. Może więc PZPN powinien teraz, w ramach rewanżu, zażądać uwolnienia zatrzymanych bossów pod  groźbą wystąpienia z federacji? Zresztą Listkiewicz jakoś to przecież wytłumaczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*