Górnik Zabrze strzela gole samobójcze i odmraża sobie uszy

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , , , ,

Nie znam się na piłce – z rozbrajającą szczerością przyznał Marek Pałus tuż po  objęciu funkcji prezesa Górnika Zabrze. Po trzech miesiącach – dzięki błogosławieństwu prezydent miasta Małgorzaty Mańki-Szulik – na  czele klubu stoi trzech takich ekspertów: Pałusa wsparli dyrektor szkoły Andrzej Pasek i marketingowiec Tomasz Heryszek. Jedyny człowiek dość swobodnie poruszający się w świecie transferów, a przede wszystkim w podręczniku licencyjnym, czyli Krzysztof Maj, spadł na fotel dyrektorski, który ma stanowić jedynie tarczę dla działań Leszka Ojrzyńskiego. Jeśli zakończą się klapą zapewne to on zostanie poświęcony, by „kupić” nieco czasu trenerowi.

Tymczasem to Ojrzyński (11 meczów/9 punktów) od początku działką sportową rządzi jednoosobowo, za to z dziwnie rozmytą odpowiedzialnością. Sytuacja przypomina tą z 2009 roku, gdy alfą i omegą był Henryk Kasperczak, szczodrze wydający cudze (słynny „bankomat Allianzu”) pieniądze, a którego magia prysła, gdy zespół z hukiem spadł z ekstraklasy. Ojrzyński także sprowadził swoich zawodników, po  czym rozbudował sztab. Na jego żądanie do  ekipy dołączono asystentów Dawida Dubasa i Jerzego Cyraka, chociaż młodych szkoleniowców, tak jak i zawodników, nie brakuje wokół zespołów z poszczególnych roczników klubu z Roosevelta, co byłoby rozwiązaniem i tańszym i perspektywicznym.

Wspólne z katastrofą z 2009 są także moment ekonomiczny (wtedy klub uratował Allianz, teraz miejskie obligacje), i  model zarządzania. Obecne ruchy świadczą o tym, że władze w będącym właścicielem Górnika mieście, nie wyciągnęły z tamtych wydarzeń żadnych wniosków. Zamiast oczywistego wariantu w postaci prezesury dla prokurenta Andrzeja Pawłowskiego i oddania sportowej działki pełnokrwistemu dyrektorowi sportowemu, znów pojawiły się nominacje dla  ludzi nie znających specyfiki pracy w piłkarskim klubie. I to w sytuacji dla niego krytycznej. Polityczne i personalne gry wokół i w samym Górniku to od lat jego największy problem i hamulec rozwoju. Niezrozumiałe decyzje, brak długofalowej strategii i  kompromitujące wpadki wizerunkowe to tylko wierzchołek góry lodowej. Po drodze przydarzyły się przecież grzechy najcięższego kalibru. Gdyby obligacje wyemitowano kilka lat temu, a był taki pomysł, w grę wchodziłaby znacznie mniejsza góra publicznych pieniędzy niż podczas działań podejmowanych z nożem na gardle. Sporo zaoszczędzić na kosztach – i zyskać na jakości – dało się także na transferach, gdyby latem na  złość Robertowi Warzysze nie odmrożono własnych uszu.

Prezydent Zabrza nie raz deklarowała, że z Górnikiem jest na dobre i na złe. To ostatnie określnie nabiera jednak mocy, jakiej się nie spodziewała. Spadek z ekstraklasy oznaczałby, że do kosztów obligacji  (do  2028 roku to 48.315.575 zł) trzeba byłoby dopompować miliony m.in. na pokrycie strat związanych z brakiem transmisji Canal+. A mieszkańcy – po lekturze raportu NIK o budowie stadionu  – mogliby już tego nie przełknąć. Alarm w urzędzie i tak już przecież wyje. Opozycja prowadzi działania, by na początku 2016 roku przeprowadzić referendum na temat odwołania prezydent, a inicjatywa Lepsze Zabrze złożyła doniesienie do  prokuratury w związku z nieprawidłowościami i niegospodarnością przy budowie stadionu Górnika. Do tego warto dodać, że z Zabrza dochodzą wieści, iż oddanie stadionu znów może zostać przesunięte w czasie! Podobnie jak w czasie nieustannie przesuwany jest finał rozmów na temat podziału wpływów z funkcjonowania nowego obiektu pomiędzy klub i Spółkę. Co więcej, ostatnio w tej rozgrywce próbuje się wykorzystać także kibiców.

Wokół Górnika rośnie więc ciśnienie większe niż to, jakie Ojrzyński wywiera na  sędziach bocznych dzięki zamianie stron ławek rezerwowych. Za to podobnie jak w przypadku gry jego zespołu, liczba brzemiennych w skutki błędów przekroczyła masę krytyczną.

Komentarze (1):

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*