UEFA próbuje być groźna, a jest niedowidząca

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , , ,

Groźba wykluczenia Rosji z mistrzostw Europy wywarła wielkie wrażenie prawie na wszystkich, poza jej winowajcami, czyli kibolami. Ledwie wybrzmiały ostatnie słowa komunikatu, a już doszło do kolejnej awantury w Lille. Tym razem także z udziałem Anglików i Walijczyków.

Cała ta sprawa wywołuje we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony, bandytyzm stadionowy i uliczny wymaga równie brutalnych reakcji  służb porządkowych, ale z drugiej – decyzja UEFA pozostawia jednak spore pole do popisu zwolennikom spiskowych teorii dziejów.

O ile bowiem główne role rosyjskich zadymiarzy w wydarzeniach w Marsylii nie pozostawiają wątpliwości, o tyle zastanawiające jest przymykanie oczu na Anglików, którzy także kilkakrotnie używali już rąk do innych celów niż obieranie homarów, czy Niemców popisujących się fotografią z Paryża na tle nazistowskiej flagi i z gestami zdobywców (co prawda bez jednego choćby wystrzału) stolicy Francji z 1940 roku.

Zbiorowej odpowiedzialności w podobnych przypadkach uniknąć nie sposób. Ale UEFA, grożąc wykluczeniem reprezentacji, posuwa się za daleko. Bo przecież można sobie wyobrazić sytuację, że Sborna wróci już do domu, a niezidentyfikowani uczestnicy zajść nadal będą delektować się turniejem, korzystając z zakupionych wcześniej biletów. Może więc jednak lepiej naprawdę pozostawić sprawy bezpieczeństwa służbom, które mają to w zakresie obowiązków, a nie wylewać dziecka z kąpielą na ołtarzu odbudowywania własnego, fatalnego zresztą, wizerunku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*