Kobieta lekkich obyczajów, nawet najbłyskotliwsza z błyskotliwych, nigdy już nie wróci do grona dziewic z kółka różańcowego. Nie powinniśmy więc dziwić się zakłopotanym licom bossów Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, którzy woleli tchórzliwie umyć ręce niż wydać jednoznaczny wyrok w sprawie Rosjan.

Bo jakie prawo moralne do karania oszustów ma instytucja, której cała seria decyzji budzi etyczne zastrzeżenia? Czy oddanie olimpijskiego ognia Pekinowi, w którym prawa człowieka łamane są bynajmniej nie tylko poprzez zablokowanie mu dostępu do Facebooka, było przejawem krystalicznej czystości myśli i uczynków? A pozwolenie Władimirowi Putinowi na urządzenie potrzebnych mu wizerunkowo igrzysk w Soczi było gestem litości czy cynicznej kalkulacji, w której przeważyły tony dolarów, jakie wpompowano w miejsce, niemające żadnych predyspozycji do zimowych harców? No i niby jak tu teraz ugryźć tę rękę, która karmiła wtedy ruch olimpijski?

Rosyjski przemysł dopingowy mnie brzydzi. Oszustwo zawsze takim pozostanie, nawet jeśli jest wyrafinowane i wyjątkowo sprytnie zorganizowane. Ale czy ktokolwiek wierzy w to, że tylko zielone ludziki z naszego wschodu manipulowały próbkami, a więc de facto wynikami i podziałem medali? Zresztą zadajmy sobie pytanie pierwsze z brzegu: gdzie dziś znajdują się hurtowi chińscy mistrzowie olimpijscy z 2008 roku?

Proceder związany z weryfikacją wyników imprez, które dawno się już zakończyły, staje się wstydliwą tradycją w zabawie w policjantów i złodziei (tych ostatnich w dużej mierze zainspirował zresztą sam MKOl, komercjalizując swoich pięć kółek do granic szaleństwa). Weryfikacje wyników, odbieranie trofeów i dyskwalifikacje poniewczasie to jednak broń umiarkowanie skuteczna. Skuteczniejszy – i w dodatku prewencyjny – byłby całkowity zakaz udziału w igrzyskach dla sportowców, którym chociaż raz udowodniono stosowanie niedozwolonego wspomagania. Ale powinien być stosowany tylko indywidualnie i sprawiedliwie, to znaczy zawsze i wobec wszystkich, bez względu na godło widniejące na ich paszportach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*