Miało być wspaniale, a jest jak zwykle. Jasne, że to dopiero pierwsze koty za płoty, ale ostatnie mecze Ruchu Chorzów oraz pierwszoligowe inauguracje Górnika Zabrze i GKS-u Katowice pokazują, jak wiele dzieli marzenia od rzeczywistości. Zwłaszcza w przypadku dwóch klubów z zaplecza Ekstraklasy problem wydaje się głębszy niż tylko sportowy.

Zabrzanie z ekstraklasy spadli zasłużenie, a finansowo wracają właśnie do czasów przedobligacyjnych. Katowiczanie w I lidze tkwią już od 10 lat i ani razu przez tę dekadę nawet nie otarli się o awans do elity… Tymczasem w powszechnym w regionie myśleniu, także kibicowskim, wciąż dominuje historia, czyli tytuły, puchary i mecze w Europie. I właśnie stąd szok, odczuwalny na internetowych forach, po meczu przegranym z „takimi” Wigrami czy „jakąś” Miedzią.

Podobna otoczka towarzyszy reprezentacji Anglii. Na każdy turniej przyjeżdżającej z poczuciem wyższości, choć ostatni – a w jej przypadku jedyny – cenny medal dawno został już przykryty grubą warstwą kurzu. W przeciwieństwie do znacznie świeższych wpadek, a nawet kompromitacji. I tak się to już toczy przez całe lata, podczas których spasione na telewizyjnych lukrach kociaki udają groźne Lwy.

Czy Wy też macie wrażenie, że to wypisz wymaluj sytuacja identyczna z tą, z jaką mamy do czynienia na piłkarskim Ślasku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*