Myślałem, że już widziałem prawie wszystko, tymczasem życie ciągle nas zaskakuje – stwierdził filozoficznie Waldemar Fornalik po meczu Ruchu Chorzów w Płocku. No cóż, były selekcjoner wykazał się w tym momencie zadziwiającą naiwnością lub niebywałą pychą, bo pracując akurat w tym klubie, w którym pracuje, powinien mieć świadomość, że na pewno wszystkiego nie widział i na pewno wszystkiego nie zobaczy.

Któż bowiem mógłby się na przykład spodziewać, że logo Ruchu, słynna eRka, prowadzi własne niezależne życie? A to pojawi się wakacyjnie na Cyprze, bo akurat tam może się poczuć dowartościowana, a to pójdzie sama do banku, by się dyskretnie zastawić, a to uda do kosmetyczki na lifting… No cóż, po tylu latach najwyraźniej nauczyła się samodzielności i z niej korzysta.

Podobnie ma się sprawa z piłkarzami. Nie jestem pewny czy szkoleniowiec ma i miał świadomość, jak bardzo wszechstronnie utalentowaną grupę dostał pod swoje skrzydła. Co prawda nie zawsze jej członkom udaje się prosto kopnąć piłkę, ale za to strategie marketingowe, prowadzenie kampanii reklamowych i kreowanie medialnych wydarzeń wszyscy mają w małym palcu.

Wracając jednak do będącej inspiracją dla tego tekstu wypowiedzi. Proponuję prostu quiz – może właśnie King, skoro w swoim przekonaniu prawie wszystko już widział, zna odpowiedzi na kilka ważnych pytań. Na przykład takich: – Ile wynosi wewnętrzne zadłużenie Ruchu, które wszak w przypadku przejęcia Niebieskich np. przez miasto, stałoby się zadłużeniem zewnętrznym, a więc wymagającym spłaty?; – Jaką kwotę w rzeczywistości otrzymał Ruch od firmy pożyczkowej z Bydgoszczy i na jaki procent, skoro dług urósł tak niebotycznie, że zagroził istnieniu klubu?; – Dlaczego prezydent Chorzowa nie wpadł wcześniej na to, że oprócz wprowadzenia swojego człowieka do zarządu klubu konieczna jest także podobna decyzja dotycząca Rady Nadzorczej? – Kto i gdzie w rzeczywistości zastawił eRkę, którą później zaproponowano jako zabezpieczenie miejskiej pożyczki?

Jeśli Waldemar Fornalik zna poprawne odpowiedzi, rzeczywiście będzie miał prawo stwierdzić, że wie już prawie wszystko. I byłoby świetnie, gdyby się tą wiedzą podzielił, skoro nie chcą tego zrobić osoby zarządzające klubem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*