To doprawdy zadziwiające, ale niewiele mediów na świecie zwróciło uwagę na stawkę niedawnego meczu Tottenhamu z Manchesterem United. Ba, nawet piłkarze gospodarzy chyba nie do końca zdawali sobie z niej sprawę, bo w przeciwnym wypadku byliby sparaliżowani jak Miłosz Przybecki na widok pustej bramki. A przecież gra toczyła się nie tylko o punkty Premier League, ale przede wszystkim o awans Arki Gdynia do kolejnej rundy Ligi Europy!

Naprawdę tak było. Dzięki temu, że Koguty pokonały Czerwone Diabły, spora część Europy odetchnęła z ulgą. Zdobywca Pucharu Polski rozpocznie mianowicie swoje występy w LE nie od drugiej, ale od trzeciej rundy, co oznacza, że całe mnóstwo klubów z pogranicza Starego Kontynentu i Azji uniknie wyczerpującej podróży nad Bałtyk w dodatku z dość umiarkowaną i oscylującą w granicach 50 procent szansą na sportowy sukces.

Przede wszystkim odetchnęła jednak sama Arka. Późniejszy start w pucharach oznacza krótszy w nich udział, a więc i krótsze zapewne trwanie – jak to romantycznie ujął niegdyś Michał Probierz – pocałunku śmierci, jakim są dla polskich zespołów występy na europejskich salonach (no, powiedzmy, w ich przedpokojach albo innych werandach). O czym przekonali się także ubiegłoroczni uczestnicy tej zabawy, czyli wicemistrzowski Piast Gliwice, „brązowe” Zagłębie Lubin i finiszująca tuż za podium Cracovia, które w maju 2017 solidarnie bronią się przed spadkiem z Ekstraklasy.

Na szczęście dla Arki Tottenham udźwignął odpowiedzialność i misję zrealizował. Co prawda klubowe źródła nie ujawniły, jaki prezent dziękczynny został wysłany za kanał La Manche, ale z pewnością na beczkę śledzi „Koguty” zasłużyły. Tym niemniej trzeba też zwrócić uwagę na zapobiegliwość, a nawet profilaktykę, jaką zastosowały w kontekście pucharowym kluby ze Śląska. Piast szybko wyciągnął wnioski z poprzedniego sezonu, a Ruch na wszelki wypadek zadbał o to, by nie dostać nawet licencji na całowanie, sorry, pucharowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*