Prezesi GKS-u powinni zostać. Zresztą czy Katowice potrzebują Ekstraklasy?

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , , ,

W przypadku GKS-u sprawa jest jasna: sportową klęskę powinna ilustrować odwrócona piramida. Największą część winy ponoszą sami piłkarze, potem w kolejce stoi sztab szkoleniowy, szefostwo sekcji i dopiero na końcu prezesi klubu.

Wojciech Cygan i Marcin Janicki wykonali przecież swoje zadanie – zbudowali zawodnikom i szkoleniowcom idealną podstawę do osiągnięcia celu, zapewniając im idealne warunki przygotowań i środki na wskazane przez sztab transfery. W wyniku ich działań organizacyjnie i finansowo klub wyprzedził poziom sportowy. Wystarczy wspomnieć przyciągnięcie poważnych strategicznych sponsorów – to sukces, jakiego nie udało się osiągnąć w innych śląskich klubach. Także dlatego uważam, że obaj powinni na Bukowej pozostać.

Przy okazji trwających wokół i na samej Bukowej rozliczeń warto jednak zadać fundamentalne w całej sprawie pytanie: czy Katowice tak naprawdę potrzebują piłkarskiej Ekstraklasy?

Już sama frekwencja na meczach w pełni uprawomocnia postawienie w tym miejscu znaku zapytania. Jeśli do niego dodamy świadomość, że dzięki wielu innym sportowym wydarzeniom przez ostatnią dekadę jej braku nikt właściwie w mieście nie odczuł, otrzymamy zaczyn do bardzo poważnej dyskusji, w której może się okazać, że prawdziwą wartością klubu z Bukowej nie są piłkarze, a jego wielosekcyjność. A z nią obecni szefowie GieKSy radzą sobie znakomicie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*