Z agłębie Sosnowiec do rundy wiosennej startowało z ósmego miejsca z siedmiopunktowym dystansem od lokat premiowanych awansem. W pierwszych czterech meczach 2018 zdobyło siedem punktów, a porażka z GKS-em Katowice powszechnie została uznana właściwie za zakończenie sezonu. Tymczasem ekipa znad Brynicy poszła w ślady Górnika Zabrze i udowodniła, że liczy się tylko i wyłącznie koniec, który wieńczy dzieło. Dziś prezes Marcin Jaroszewski może wyciągać z sejfu premie dla zawodników, podczas gdy jego odpowiednik w Katowicach – jak co roku o tej porze – leczy kaca.

Sosnowiczanie kończą w ten sposób drogę pokutną. Dziesięć lat temu klub został napiętnowany korupcyjnym stygmatem i poleciał z hukiem do II ligi, gdzie spędził siedem chudych lat. Marzenie o Ekstraklasie wciąż jednak się tliło. W I lidze wiara ta została wystawiona na kolejną trudną próbę – dwa trzecie miejsca, najlepsze z najgorszych, hartowały charaktery. Za trzecim razem cud się już ziścił.

Warto jednak przypomnieć, że wydarzenia sprzed dekady nie były pierwszym koszmarem w historii świeżo upieczonego beniaminka Ekstraklasy. 15 lipca 1993 roku zadłużony po uszy klub przestał istnieć – sąd ogłosił jego upadłość i likwidację.Tę właśnie historię powinien dokładnie przeanalizować chorzowski Ruch. Niebiescy, których do przepaści spychały oparte na pożyczkach, kredytach i ekonomicznych sztuczkach wieloletnie rządy Dariusza Smagorowicza, właśnie zbankrutowali sportowo – po raz pierwszy w blisko stuletniej historii spadli na trzeci szczebel rozgrywek.

Ten koniec chorzowskiej legendy też może być początkiem nowej historii, podobnie jak miało to miejsce kiedyś w Sosnowcu. Problemem są jednak długi odziedziczone po wspomnianym właścicielu. Szansę na zrzucenie tego balastu zmarnowano, odrzucając propozycje ogłoszenia upadłości i zmartwychwstania na poziomie piłkarskiego dna, z którego skutecznie odbijało się w polskiej piłce już wiele klubów. Teraz dno znów jest na wyciągnięcie ręki, ale odbicie może być znacznie trudniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*