Warszawskie media uważają sprawę za przesądzoną. Ich zdaniem w środę nowym szkoleniowcem Legii zostanie Adam Nawałka.

Dziwne, że nikt nie zadaje najbardziej oczywistego pytania: po co niedawny jeszcze selekcjoner reprezentacji Polski wchodzi do tak rwącej rzeki, zamiast chwilę odpocząć i ponapawać się rolą środowiskowego mentora?

Oczywiście odpowiedzi mogą być różne. Może Nawałka jest po prostu uzależniony od adrenaliny, jaką daje tylko praca na ławce przy linii bocznej? A może wciąż doskwiera mu brak realnych klubowych sukcesów i uznał, że po mistrzostwo kraju sięgnie albo wcale, albo właśnie na Łazienkowskiej? W każdym razie nie robi tego chyba tylko dla pieniędzy, bo przez kilka lat pracy z kadrą powinna mu się uzbierać solidna górka oszczędności (chyba, że prawdą są plotki o Biało-Czerwonym pogromie ze strony firmy GetBack, ale na razie nie sposób ich zweryfikować).

Tak czy inaczej, praca w Legii to duże ryzyko dla obu stron. Nawałka ma do stracenia nie tylko sympatię wielu kibiców, których jednoczy niechęć do stołecznego klubu, ale także znaczną część swojego prestiżu w przypadku niepowodzenia misji. Druga strona z kolei rzuca na szalę mnóstwo pieniędzy, bo przecież sam Nawałka do tanich nie należy, a do tego tradycyjnie skompletuje wokół siebie bardzo liczny sztab, stanowiący jeden z jego znaków firmowych. W przypadku braku awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów może to oznaczać wielką dziurę budżetową, a gdyby Legii powinęła się noga także w Lidze Europy katastrofa mogłaby przypominać apokalipsę.

No cóż, nie mój cyrk, nie moje małpy (proszę się nie obrażać, to nie ad personam, tak przecież brzmi znane powiedzenie)… Zresztą zarządzanie w polskich klubach należy do zupełnie innej dziedziny nauk ekonomicznych niż tych funkcjonujących w normalnym świecie. I aż się prosi o wydanie książkowe dla studentów. Stosowny podręcznik mógłby firmować niedościgły wzorzec, dożywotni dziekan korpusu kreatywnych prezesów, czyli Dariusz Smagorowicz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*