Najpierw Jerzy Brzęczek strzelił sobie w kolano wciągając do reprezentacji Polski skazanego za znaczący udział w aferze korupcyjnej Andrzeja Woźniaka. Wchodząc na własną prośbę na medialne pole minowe szkoleniowiec musiał zdawać sobie sprawę, że tradycyjny kredyt zaufania nowego selekcjonera został poważnie nadszarpnięty. Patrząc na reakcje po pierwszym wyborze kadrowiczów wygląda na to, że zniknął już całkiem…

Nie chodzi oczywiście o krytykę ze strony Jana Tomaszewskiego, bo akurat były znakomity bramkarz i kiepski poseł na sejm RP po prostu z wygłaszania takich tez żyje, ale o powszechne wrażenie związane ze sprzecznościami wyboru. Postawienie na Jakuba Błaszczykowskiego stoi przecież w kontrze do pominięcia Kamila Grosickiego, skoro obaj jadą ostatnio na takim samym futbolowym wózku, a właściwie obaj obok niego maszerują. Brzęczek na własne życzenie znów wyszedł wprost pod lufy krytyków, wiedząc, że zdania o rodzinnych powiązaniach tym razem zabrzmią jak prokuratorskie zarzuty.

Dodając do tego zrozumiałą, ale cichszą już dyskusję nad wpłynięciem do kadry nowej fali z Wisły Płock nie mam wątpliwości, że mecze Ligi Narodów nie będą, przynajmniej dla kibiców i dziennikarzy, zwykłymi testami przed eliminacjami mistrzostw Europy, a poważną weryfikacją nowego opiekuna Biało-Czerwonych.

A propos wspomnianego na marginesie Adama Nawałki. Cisza wokół rozliczenia mundialu ukoronowanego hańbiącą końcówką spotkania z Japonią wciąż nie została przerwana. Tymczasem w minioną środę w Niemczech Joachim Loew przez blisko dwie godziny publicznie tłumaczył rosyjską klęskę Niemców. Przyczyn porażki szukał i w szczegółach (od przyjęcia piłki do jej oddania mijało średnio 1,6 sekundy, wobec 1,2 sekundy w 2014), i w ogółach, takich jak uznanie fazy grupowej za formalność). Polscy kibice widać na taką analizę nie zasługują. Dlatego też przy okazji Ligi Narodów rodzi się pytanie czy Stadion Śląski nie zamieni się w miejsce frekwencyjnego rozliczenia kadry za rosyjski blamaż…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*