A Gdyby tak Leo Messi zbojkotował Mundial?

Kategorie: Bez kategorii

Pięćdziesiąt meczów mistrzostw świata do lat 20 zobaczyło z trybun nieco ponad 352.000 kibiców, co daje średnią 7.041 na jedno spotkanie, w sumie nieco mniej niż zasiada na Ekstraklasie (8.900). Nie do niej jednak zmierzam, a do zweryfikowania tezy, według której mundial nastolatków, jaki zorganizowała Polska, to jedna z najważniejszych i największych piłkarskich imprez na świecie, ustępująca tylko mistrzostwom świata i Europy pierwszych reprezentacji
Traf chce, że we Francji rozpoczął się turniej, który nadwiślański mundial wypchnął nawet ze strony głównej FIFA, czyli kobiecy World Cup. Bilety na trybuny kupiło ponad 900 tysięcy kibiców, a telewizyjna oglądalność przełamuje kolejne bariery, zagrażając rekordowi sprzed czterech lat, gdy zmagania najlepszych piłkarek świata śledziło 750 milionów ludzi. Jaka to skala wobec męskich mistrzostw? Imprezę w Rosji w 2018 roku oglądałało na żywo najmniej widzów od początku wieku – nieco ponad 3 miliony, ale przed telewizorami 3,5 miliarda. Różnica wciąż ogromna, ale jednocześnie malejąca, zwłaszcza, że kobiece MŚ mają najwyraźniej znacznie większe rezerwy potencjalnych fanów, co daje się odczuć także w Polsce, gdzie Ewa Pajor (seksistowsko określana „Lewandowskim w spódnicy”) czy Katarzyna Kiedrzynek stają się coraz bardziej rozpoznawalne.
Tegoroczne mistrzostwa pań zapiszą się jednak nie tylko w kronikach sportowych. Piłkarki korzystają bowiem z rosnącej popularności i na jej fali walczą o równouprawnienie także w zarobkach. Na czele feministycznej rewolucji stanęła najlepsza zawodniczka globu Norweżka Ada Heger-berg, o której miałem okazję pisać w Męskim Punkcie Widzenia po seksistowskim skandalu na gali wręczania Złotej Piłki (DJ Martin Solveig zapytał ją czy potrafi twerkować, czyli potrząsać pośladkami). Gwiazda Olympique Lyon odpowiedziała wówczas „nie” i zeszła ze sceny.
Teraz Hegerberg znów powiedziała „nie”. Norweżka odmówiła gry w kadrze na MŚ wyrażając w ten sposób sprzeciw przeciw nierównym szansom piłkarek i piłkarzy. Amerykańska CNN zastanawiając się nad wagą tego gestu porównała go do hipotetycznej protestacyjnej absencji Leo Messiego czy Cristiano Ronaldo. Echo takiego bojkotu byłoby z pewnością znacznie większe, ale FIFA powoli ugina się pod presją, zwracając większą uwagę między innymi na kwestie molestowania.Do nadrobienia ma jednak wciąż sporo. Dość powiedzieć, że kobiece reprezentacje z Francji wywiozą w sumie około 40 milionów dolarów premii, czyli 10 razy mniej niż rozdzielono między ich kolegów po fachu po turnieju wRosji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*