Raków zniknął we mgle

Kategorie: Bez kategorii

Nie dość, że w listopadowy poniedziałek, to jeszcze o godzinie 20.30 – pora rozegrania meczu Rakowa Częstochowa z Wisłą Kraków od początku budziła kontrowersje. Powiedzieć, że lojalność kibiców beniaminka Ekstraklasy została wystawiona na ciężką próbę to właściwie nie powiedzieć niczego. Raków gra przecież z konieczności 80 kilometrów od macierzystego obiektu, co oznaczało skazanie fanów na nocną podróż i stratę kilku godzin odpoczynku przed wtorkowym pójściem do pracy lub szkoły. 2.500 osób na trybunach w Bełchatowie zasługiwało więc na słowa uznania za determinację…

Decyzja terminarzowa na pierwszy rzut oka zakrawała na kpinę. Z drugiej jednak strony, po chwili namysłu, można odnieść wrażenie, że była to zamierzona złośliwość i forma kary za nieposiadanie przez częstochowian stadionu spełniającego chociażby minimalne wymogi najwyższej klasy rozgrywkowej. Oczami wyobraźni widzę, jak macherzy z Canal+ oraz Ekstraklasy wpychają ten najbardziej wybrakowany klub w termin, który oznaczał gwarantowaną katastrofę frekwencyjną, wychodząc z założenia, że skoro Raków do Ekstraklasy nie pasuje, to jego miejsce przy stole znajduje się na szarym, niknącym w listopadowej mgle, końcu. Gdyby było inaczej oba poniedziałkowe mecze mogłyby przecież zostać rozegrane o godzinie 18. Czy rzeczywiście decydował cynizm zapewne nigdy się nie dowiemy, ale dzięki poniedziałkowemu wydarzeniu otrzymaliśmy kolejny dowód mówiący, że wszystkie furtki stadionowe w podręczniku licencyjnym powinny zostać definitywnie zatrzaśnięte, a ram terminarza bez względu na układ świątków i piątków nie powinno się naciągać w sposób urągający logice.

Gwoli ścisłości trzeba dodać, że na złośliwość organizatora rozgrywek piłkarze Rakowa i Wisły odpowiedzieli pięknym za nadobne prezentując mecz, który stanowił wzorcową antyreklamę krajowych rozgrywek, ale na szczęście nie zobaczył go nikt poza garstką zmarzniętych desperatów na widowni, bo telewizyjni kibice po prostu na nim zasnęli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*