Archiwa tagu: finansowe fair play

To naprawdę nieludzkie. W Legii Warszawa wstrzymano wypłacanie tak zwanych wyjściówek, czyli złotówek należnych za samo przebywanie na boisku. Będzie tak do czasu, gdy zespół wygra trzy mecze z rzędu albo wywalczy mistrzostwo Polski, co w ekstraklaso-wych realiach nie musi być tożsame. W szatni podniósł się podobno lament, twit-ter rozgrzał do czerwoności, a mnie zadziwiło powszechne zdziwienie. Naprawdę tak trudno pojąć, że ktoś poszedł po rozum do głowy i odwrócił Wójcikową zasadę „bez sianka nie ma granka”?

Cała sprawa pokazuje zdegenerowanie piłkarskiego środowiska, które – biorąc pod uwagę jakość dostarczanego produktu – należy do najbardziej przepłacanego w Europie. Jestem ciekawy, jak piłkarze Legii zareagowaliby na nowinkę rzuconą żartem przez jednego z moich przyjaciół. Zaproponował on mianowicie, by w przypadku kompromitującej porażki zarobki każdego z zawodników spadały do poziomu ich odpowiednika w drużynie zwycięskiej (oczami wyobraźni widzę Michała Pazdana stojącego do kasy po równowartość pieniędzy, jakie za swoją grę otrzymuje stoper Sheriffa Tiraspol). Oczywiście zawsze jest ryzyko, że jeden czy drugi menedżer uprze się, by zasada ta działała także w drugą stronę, ale biorąc pod uwagę międzynarodowe występy naszych klubów można uznać, że dla ich budżetów byłoby to ryzyko warte podjęcia.

System finansowania funkcjonujący w polskich klubach, wysokość kontraktów czy właśnie struktura zarobków piłkarzy, która niespecjalnie motywuje do wysiłku, od dawna wywołują śmiech przez łzy. Podobnie zresztą jak kreatywna księgowość (w rubryce przychody, z rocznym wyprzedzeniem, każdy może wpisać np. zyski ze zdobycia dowolnego trofeum), koryta jakimi płynie rzeka pieniędzy transferowych (polecam ujawnioną niedawno mailową korespondencję Legii w temacie pozyskiwania nowych graczy) i obiecanych złożonych wcześniej obietnic związanych z gratyfikacją za osiągnięcie celu (licencyjna nowela Ruchu odnośnie premii za awans do czołówej ósemki).

Biorąc to wszystko pod uwagę fakt roztrwonienia przez mistrzów Polski profitów z Champions League jest logiczny. Po prostu w Legii uznano, że duża gotówka to duży kłopot, więc czym prędzej się jej pozbyto, ponownie wyrównując szanse całej ligi. Bezdyskusyjnie dałbym jej za to nagrodę specjalną w kategorii „finansowe fair play”.