Archiwa tagu: Hejt

Hejt. To słowo, które błyskawiczne wdarło się do  języka i stało się określeniem hobby pochłaniającego czas i energię wielu naszych rodaków. Jeśli ktoś szczęśliwie nie wie o co chodzi, sprecyzuję, że hejt to wpisy na forach inter-netowych, a dokładniej takie, których anonimowi autorzy obrażają i lżą osoby zwracające na siebie ich uwagę.

Dziennikarze to grupa – ze względu na swoją internetową aktywność – szczególnie często brana przez hejterów na  celownik. Zazwyczaj ataki kwitujemy śmiechem i podsumowujemy ziewnięciem, ale czasami zdarzają się perełki, nad  którymi warto się pochylić. Tak jak chociażby w miniony piątek, gdy pod moją relacją z meczu Ruchu z Piastem oprócz tradycyjnego przypisywania mi klubowych sympatii i antypatii oraz sugerowania po której stronie Brynicy przyszedłem na  świat, pojawił się wpis żądający zwolnienia mnie z pracy dla… dobra śląskiej piłki.

Nie będę ukrywał, że się wzruszyłem. Przez blisko ćwierćwiecze pisania o futbolu nie zdawałem sobie sprawę, że to przeze mnie piłkarzy w 70 minucie łapią skurcze, że to moja wina, gdy z pięciu metrów nie trafiają w bramkę, a także gdy przewracają się o własne nogi. Uwierzcie mi, warto było dożyć tej chwili.

Dziękuję ci więc, anonimowy hejterze. I obiecuję, że dopóki prądu w laptopie starczy, będę tę gigantyczną odpowiedzialność dźwigał ze sobą na  każdy ligowy mecz.