Archiwa tagu: Honor i głupota

Gdy za oknem szaro, a człowieka dopada jesienna chandra, zawsze można liczyć na Legię. Tak jak kiedyś cały naród budował swoją stolicę, tak teraz stolica, za pośrednictwem swojego klubu, systematycznie ten naród rozśmiesza. W dodatku paleta skeczów wydaje się niewyczerpana: a to ktoś nie policzy żółtych kartek, a to się niby szczerze zdziwi, że słynący z kindersztuby kibice w trosce o kondycję fizyczną (będącą wszak cechą każdego prawdziwego Polaka) pokonają kilka okrążeń toru przeszkód wokół stadionu, a to zrekonstruuje na żywo montypythonowski mecz „Niemcy – Grecja”, zapominając jednak uprzedzić Niemców o tej konwencji… No tak, generalnie dzięki Legii bywa naprawdę zabawnie.

Ale czasami, co zapewne przydarza się wszystkim autorom gagów, nawet ona bywa niezrozumiana przez wierną publiczność. Tak właśnie stało się przy okazji „Cyklu albańskiego”. Dopóki Besnik Hasi sam pisał kolejne odcinki, wszystko było w porządku, jednak w momencie, gdy na scenę wyszli właściciele i dyrektor sportowy Legii, atmosfera na widowni niespodziewanie zgęstniała. Okazało się mianowicie, że Albańczyk za swoją twórczość miał otrzymać wynagrodzenie ledwo mieszczące się w sporej furgonetce, i to w dodatku nie w lekach (bez podtekstów – po prostu tak nazywa się waluta w jego ojczyźnie, a istniejące właściwie tylko teoretycznie grosze to qindarki), tylko w banknotach znacznie twardszych. I właśnie wtedy pojawił się on, czyli Honor. Publika, zwłaszcza stołeczna, uznała, że gdyby Hasi go miał, to by się pieniędzy zrzekł.

Ponieważ w takich okolicznościach robi się już nie śmiesznie, a strasznie, nadszedł czas na całkiem poważne zakończenie. Mianowicie chodzi o to, że umowy są po to, aby je respektować. Bo ci, którzy najgłośniej atakowali Hasiego, sami też nie podarowaliby ani złotówki z należnych sobie pieniędzy. Kluczem w takich sytuacjach nie jest bowiem rzekomy honor, a głupota tych, którzy takie kontrakty firmują. Tak w Warszawie, jak w Zabrzu, Bytomiu, Gliwicach i wszystkich innych zakątkach nie tylko piłkarskiego świata.