Archiwa tagu: Kraj Kościół Kibole

Atak warszawskich kiboli na piłkarzy Legii wystawił świadectwo całej Ekstraklasie. Zdarzenie to stanowi bowiem idealną ilustrację patologicznych układów panujących w większości klubów. Ich esencja znalazła się zresztą w oświadczeniu mistrzów Polski, w którym przeczytaliśmy między innymi: „Pierwsze ustalania wskazują, że grupa osób weszła na teren stadionu zgodnie z przyjętą praktyką po meczach wyjazdowych, co nie dawało ochronie obiektu podstaw do niepokoju”. No cóż, o „przyjętych praktykach” trudno dyskutować, ale jedno pytanie nasuwa się samo – gdzie podziała się wspomniana ochrona, gdy czujący się jak u siebie na należącym do Legii terenie bandyci powody do niepokoju już dali? O sile wspomnianego układu – być może opartego głównie na strachu – łączącego kiboli z władzami klubu, świadczy też brak reakcji, na przykład w postaci wydania oczywistego wydawałoby się po takich zajściach zakazu wstępu na legijne tereny dla osób niebędących jej pracownikami.

Trudno zresztą oprzeć się wrażeniu, że Legia zebrała właśnie owoce swojej wieloletniej konsekwentnej pracy. Zlekceważone przed laty uderzenie Jakuba Rzeźniczaka przez „Starucha” oraz pokorne tolerowanie zachowań na trybunach, których efektem były dotkliwe kary finansowe i wstyd na całą Europę, stanowiły kolejne kroki w kierunku przepaści. Czy można się dziwić, że to właśnie „Staruch” zaprosił piłkarzy do wyjścia na klubowy parking?

System wiążący kiboli z władzami klubów to jednak zaledwie koniec przewodu pokarmowego, którym spływa całe to szambo. Wszystko zaczyna się bowiem od bezradności krajowych organów – począwszy od prokuratorów, a na kontrolerach biletów w środkach komunikacji publicznej, którymi podróżują kibice, skończywszy. Czy jest to zresztą tylko bezradność? Nie da się przecież ukryć, że w powszechnym odczuciu część polityków wspiera bandyckie środowiska, utożsamiając je – pewnie na podstawie nadruków na koszulkach – z ruchami patriotycznymi. Swoje trzy cegiełki dokłada też do tej struktury Kościół (bo jak inaczej zinterpretować jasnogórską uświęconą pielgrzymkę spod znaku płonących na wałach rac?) i właśnie w efekcie takiej kombinacji mamy to, co mamy, czyli sumę wszystkich wokółligowych strachów.