Archiwa tagu: Lewandowski beczka śmiechu

Z poczuciem humoru jest jak z białymi lwami: wszyscy o nich słyszeli, ale spotyka się je rzadko. Dlatego do dziś z wielką sympatią wspominam ekstraklasowca, który poważnym tonem i przy zachowaniu kamiennej twarzy – co jest atutem rasowego komika – stwierdził, że gdyby zarabiał tyle, co Robert Lewandowski, to byłby w stanie grać na podobnym poziomie. Bo nic tak człowieka nie motywuje (a może powiedział „trenuje”?) jak góra pieniędzy.

Kilkanaście dni temu na podobnie błyskotliwy dowcip zdobył się sam Lewandowski. Snajper Bayernu, również w rozmowie z dziennikarzem, oświadczył, że jego zespół wydaje za mało pieniędzy na transfery. Miał jednak pecha – po drugiej stronie stołu siedział Niemiec, a ta nacja pęka ze śmiechu zazwyczaj dopiero wtedy, gdy reszta świata spogląda po sobie mocno skonfundowana. Nie inaczej było i tym razem. Na przykład Karl-Heinz Rummenigge, który nawet w bawarskim stroju ludowym wygląda mało śmiesznie (a przyznacie, że to duża sztuka), na opublikowanym w wywiadzie żarcie nie poznał się wcale. Ba – niemal śmiertelnie się obraził, a jego odczucia podzieliło wielu pobratymców. Z jednym może wyjątkiem – Uli Hoennessa. No, ale akurat prezydent Bayernu miał sporo czasu podczas więziennych wieczorów, by zacząć doceniać dobrą rozrywkę.

Tak naprawdę jednak tylko rodacy Lewandowskiego wyrazili uznanie dla dowcipu, z hukiem pękając ze śmiechu. Wszak wydane przez Bayern „grosze” to około 100 milionów euro, czyli kwota, która stanowi sześciokrotność transferowych przelewów z wszystkich szesnastu klubów Ekstraklasy w poprzednim sezonie. I to z Legią włącznie, na którą przypadło ponad 60 procent sumy. Krótko mówiąc: skąpstwo mistrzów z Monachium zostało wykazane subtelnie, ale czarno na białym. Ale żeby docenić takie tło wypowiedzi „Lewego” faktycznie trzeba być Polakiem a nie Niemcem…

Pamiętając wszakże, że naprawdę ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, nie można jednak tracić nadziei, że nawet Beckenbauer kiedyś zrozumie, o co w tym gagu tak naprawdę Lewandowskiemu chodziło.