Archiwa tagu: regulamin ręcznej

Zapewne każdy z Państwa miałby własne typy do rankingu najbardziej absurdalnych sytuacji w sporcie, ale mnie w takim kontekście staje przed oczami zagranie hokejowego bramkarza JKH GKS Jastrzębie, Davida Zabolotnego, który w grudniu 2015, w meczu Pucharu Polski, niczym Adolf Dymsza w pamiętnym filmie, wyjechał z bramki, po czym wykonał zgrabny piruet i posłał krążek do własnej siatki.

Autor tego zagrania zasługuje na to, by jego imieniem ochrzczono nagrodę dla naśladowców. I to nie tylko sportowców, ale i działaczy (chociaż w takim pomieszaniu ci pierwsi mają zdecydowanie mizerne szanse). A więc ad rem – do pierwszego pucharu im. Zabolotnego nominuję twórców regulaminu rozgrywek piłkarzy ręcznych. Jak nieprawdopodobną fantazję trzeba mieć, żeby podzielić zespoły na dwie grupy, kazać im grać każdy z każdym, ale pokonanie rywala z własnej stawki nagradzać trzema punktami, a z „cudzej” dwoma? Nic dziwnego, że sami zawodnicy i trenerzy są w tym galimatiasie zagubieni, o kibicach i dziennikarzach (spróbujcie na szybko liczyć tabelkę) nie wspominając.

Nie ulega wątpliwości, że szczypiorniści zrobili w ten sposób wielką przysługę piłkarskiej Ekstraklasie, w której dzielenie punktów po fazie zasadniczej wydaje się od dziś szczytem logiki. Jednak na miejscu jej szefów nie poddałbym się bez walki – na wszelki wypadek pod-rzucam pomysł inspirowany handballem. Może by tak zwycięstwa nad zespołami z miejsc 1-8 nagradzać trzema punktami, a z 9-16 dwoma? I to na podstawie tabeli aktualizowanej po każdym rozegranym spotkaniu?

Zresztą żarty żartami, a kolejka do istniejącego na razie tylko teoretycznie trofeum (fundator mile widziany, miejsce w Kapitule gwarantowane) jest całkiem spora. W dodatku hokejowy patron jest całkiem na miejscu, bo działacze z jego środowiska od lat konsekwentnie starają się o wyróżnienie za całokształt dorobku. Pytanie tylko, czy bardziej zadziwia globalne tworzenie ligi za pięć dwunasta, czy lokalne (katowickie) wykładanie 100.000 zł za dziką kartę uprawniającą do gry zespół, który będzie chłopcem do bicia, i któremu nie zdążono nawet zamrozić lodowiska?