Archiwa tagu: rewolucja na Ukrainie

Wczasach starożytnych z okazji igrzysk ogłaszano rozejm we wszystkich toczonych wojnach. Rozwiązanie to było podyktowane rozsądkiem: chodziło o to, żeby w sportowych zmaganiach mogli wziąć udział wszyscy młodzieńcy (kobiet nie dopuszczano), także ci, którzy na co dzień służyli w armiach państw-miast, oraz by do Olimpii mogli bezpiecznie dotrzeć także ówcześni kibice wspierający swoich idoli.
Mit pokojowych igrzysk jest popularny do dziś, chociaż niemal w całej nowożytnej historii podczas ich przeprowadzania w różnych zakątkach świata trwały krwawe wojny. Ukraińscy przywódcy, z prezydentem Wiktorem Janukowyczem na czele, zrobili jednak poważny krok, by szlachetną ideę zabić do  końca: zdecydowali się na siłową konfrontację z opozycją właśnie w trakcie olimpiady w  Soczi, licząc być może na to, że pochłonięta liczeniem medali Europa tego nie zauważy. Pomylili się. Dramat swojej ojczyzny zauważyli też sportowcy – Ukrainki wycofały się z drużynowego sprintu. Nawiasem mówiąc coraz absurdalniej wygląda polityka prowadzona przez sam MKOl, który zabrania zawodnikom startów z żałobnymi wstążkami w momencie, gdy giną ważni dla nich ludzie na skalę masową (Ukraina) i jednostkową (Astrid Jacobsen po śmierci brata)…
Na marginesie warto zadać pytanie o rolę, jaką w obecnej sytuacji na Ukrainie odegrało  Euro 2012. Czy gdyby nie energia poświęcona przez naszych wschodnich sąsiadów na organizację tej imprezy, do  wybuchu rewolucji mogło dojść wcześniej? A może wręcz przeciwnie: to mistrzostwa, podczas których Ukraina, chcąc nie chcąc, musiała się otworzyć i mogła porównać m.in. do  wspomaganej z Unii Polski, stały się katalizatorem tego, co dziś oglądamy na Majdanie? a